Szpitale będą musiały mieć ubezpieczenie od zdarzeń medycznych. Zmusi ich ustawa. Obowiązek ma wejść w życie w styczniu 2016 r. O ile ministerstwo kolejny raz nie zmieni zdania.

Nawet 400 tys. zł wynosiła składka na ubezpieczenie od zdarzeń medycznych, którą jeszcze do niedawna musiały płacić szpitale posiadające taką umowę. Taki obowiązek nałożyła na nie trzy lata temu nowelizacja Ustawy o działalności leczniczej. Szpitali jednak nie było stać na wysokie ubezpieczenie i w konsekwencji w 2012 r. nie wykupiło go aż 70. proc. placówek w kraju. Na polisę zdecydowało się wtedy ok. 300 szpitali. Większość z nich jednak i tak wycofała się z umowy ze względu na wysokie koszty. Wkrótce obowiązek ubezpieczenia zniesiono. Teraz jednak Ministerstwo Zdrowia wraca do tego pomysłu. A to znów może oznaczać dla szpitali spore wydatki. Obowiązek ma wejść w życie od nowego roku.

Czym jest ubezpieczenie od zdarzeń medycznych? Chodzi o odszkodowania i zadośćuczynienia dla pacjentów, którzy zostali poszkodowani w danej lecznicy. W Łodzi jedno odszkodowanie z tego ubezpieczenia wypłacił Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. WAM . Placówka miała zawartą umowę z ubezpieczycielem trzy lata temu na kwotę 1,2 mln zł. Dla jednego pacjenta było to 100 tys. zł w przypadku zakażenia, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, zaś w przypadku śmierci chorego – 300 tys. zł.

Składka za ubezpieczenie, którą szpital musiał opłacać, wynosiła ponad 450 tys. zł. Po roku umowa wygasła, a szpital nie podpisał kolejnej, bo nie było takiego obowiązku. Nowelizacja Ustawy o działalności leczniczej zmusiła w 2012 r. do zawarcia umowy także Szpital Miejski im. Jonschera w Łodzi. Placówka wykupiła ubezpieczenie na ponad milion złotych w PZU, które było wtedy jedyną firmą na naszym rynku oferującą takie ubezpieczenia. Składka wynosiła 383 tys. zł. Szpital jednak odstąpił od umowy zaraz po kolejnej noweli ustawy, którą to obowiązek posiadania polisy przełożono na styczeń 2016 r. Ostateczna kwota stawki ubezpieczeniowej będzie jednak uzależniana od liczby łóżek w szpitalu i kwoty ubezpieczenia, jaka przypisana jest na jedno łóżko. A to nie mniej niż tysiąc złotych.

Wśród szpitali marszałkowskich tylko jeden zawarł trzy lata temu umowę z ubezpieczycielem na wypłatę odszkodowania pacjentom. Składka roczna Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Kopernika w Łodzi wynosiła 750 tys. zł. Polisę miał też Szpital Wojewódzki w Sieradzu. Opłacał składkę o 300 tys. zł niższą niż „Kopernik”, podobnie jak Szpital Wojewódzki w Bełchatowie. Składki opłacała też piotrkowska lecznica.

Obecnie żaden ze szpitali marszałkowskich i miejskich w naszym regionie nie ma umowy na ubezpieczenie od zdarzeń medycznych. W kraju (na koniec stycznia 2015 r.) tylko siedem lecznic miało taką umowę. Większość dyrektorów z niepokojem planuje przyszłoroczny budżet swojej lecznicy.

O kolejną nowelizację ustawy i całkowite zlikwidowanie takiego obowiązku apelują do ministra zdrowia Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej. Uważają, że proponowana wysokość składki ubezpieczenia jest zdecydowanie za wysoka. Zdaniem Pracodawców RP, przy tak niskim poziomie finansowania systemu ochrony zdrowia, maksymalne pieniądze powinny być przeznaczane na leczenie pacjentów. Przez takie obciążenia, jak ubezpieczenie od zdarzeń medycznych, obniża się jakość i standard usług medycznych.

Źródło: dzienniklodzki.pl

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ