Drukarki 3D do tej pory służyły chirurgom do produkcji modeli pozwalających przygotowywać się do skomplikowanych zabiegów, natomiast teraz pozwolą produkować leki. Federalna Administracja Leków wydała właśnie oficjalną zgodę na drukowanie pigułek przeciwdziałających atakom padaczki.

Za kilkanaście lat ciężko będzie wyobrazić sobie życie bez drukarek 3D, które pozwolą nam wykonać niemal wszystko. Już teraz umożliwiają produkcję wielu różnych elementów, począwszy od niewielkich zabawek, na domach skończywszy. Ich funkcjonalność jest coraz częściej wykorzystywana także w medycynie.

Chirurdzy już od jakiegoś czasu korzystają z tych maszyn, by przygotowywać się do szczególnie trudnych operacji, które mogą przećwiczyć na drukowanych modelach. Wykonywane są także protezy kości utraconych w wyniku wypadków lub nowotworów, co pozwala znacznie dokładniej dopasować je do organizmu.

Tymczasem już wkrótce będziemy mogli kupić leki pochodzące wprost z drukarki. FDA wydała bowiem firmie Aprecia zgodę na produkcję leku Spritam, który będzie powstawał przy użyciu technologii druku 3D.

Spritam jest lekiem stworzonym do walki z padaczką, a dzięki technologii druku 3D, możliwe stanie się produkowanie tabletek wyposażonych w powiększone pory, dzięki którym da się dostarczać lek w znacznie większych dawkach (nawet 1000 mg), a przy tym pigułka będzie wciąż łatwa do przełknięcia.

Zdaniem analityka Tao Levy z Wedbush Securities, zastosowanie technologii druku 3D do produkcji leków, otwiera przed firmami farmaceutycznymi wiele nowych możliwości. Pozwoli to firmom zaprojektować leki, stworzone specjalnie dla konkretnego pacjenta, zamiast standardowych pigułek w jednym rozmiarze dla wszystkich. Poprawi również skuteczność leków, gdyż każdy organizm jest inny i standardowe pigułki nie są równie efektywne dla każdego pacjenta.

Drukowany Spritam pojawi się w sprzedaży w pierwszym kwartale przyszłego roku i będzie dostępny wyłącznie na receptę.

Źródło: Onet.pl

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ