Zamiast 257 leków, których eksport wymaga zgody głównego inspektora farmaceutycznego, umieszczonych w pierwszym wykazie, obecnie są tylko 183. Jest to faktycznie lista produktów, których wywóz jest zabroniony, gdyż GIF na wnioski eksporterów odpowiada odmownie. Wykaz związany był z nową wersją ustawy – Prawo farmaceutyczne, która obowiązuje od 12 lipca 2015 r. Dodano w niej wiele przepisów mających na celu ograniczenie procederu nielegalnego eksportu leków oraz pozostawienie w kraju najpotrzebniejszych z nich.

Alarmowano, że pierwotnie opublikowana lista leków deficytowych jest zbyt obszerna, co może doprowadzić do nieprzewidzianych skutków – np. znikną z kraju tańsze leki, pozostaną zaś najdroższe oryginały. Resort zdrowia zapewnił nas wówczas, że będzie na bieżąco monitorował sytuację na rynku i zareaguje, gdy tylko cokolwiek się zmieni.

Przedstawiciele ministerstwa zdrowia przekonują, że można było ograniczyć listę, gdyż dostęp do leków w aptekach się poprawił. Część farmaceutów twierdzi jednak, że nic się nie zmieniło. Naczelna Rada Aptekarska uważa, że ministerstwo niesłusznie chwali się tym, iż GIF wydał już ponad tysiąc odmów na wywóz leków. Wiele z wniosków pochodziło bowiem od jednej firmy, która – jak informuje Gazeta Prawna – zapewne miała na celu zasypanie inspekcji ogromem wniosków w nadziei, że GIF odpuści i albo wyda zgodę, albo w ogóle nie rozpatrzy sprawy w ciągu 30 dni, co będzie oznaczało zgodę na eksport. Inspekcja jednak zadaniu podołała i wszystkie wnioski doczekały się odpowiedzi.

– Sam fakt, że do GIF wpłynęło tysiąc wniosków, świadczy o tym, że eksporterzy nie znaleźli sposobu, aby sprzedać towar na Zachód. Teraz zaś będą musieli zgodnie z obowiązującymi przepisami sprzedać go w Polsce, więc ostatecznie trafi do polskich pacjentów – słyszy się komentarze.

Jeśli bowiem eksporter zgłasza zamiar wywozu kilku tysięcy opakowań danego leku, a po kilku tygodniach będzie problem z jego dostępnością, inspekcja od razu będzie wiedziała, u kogo go szukać. Gdy w hurtowni produktu nie będzie, przedsiębiorca będzie musiał się wytłumaczyć, gdzie się lek podział.

Red. (źródło: gazetaprawna.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ