W ubiegłym tygodniu na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Zosinie celnicy przechwycili leki o wartości ponad 800 tys. złotych.

– 27-letni mieszkaniec Ukrainy przewoził olbrzymie ilości niezgłoszonych do kontroli anabolików, w tym środków dopingujących, hormonów wzrostu – informuje podkom. Marzena Siemieniuk, rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej.

W pojeździe celnicy znaleźli ponad 18,6 tys. ampułek, blisko 248 tys. tabletek, a także 9 woreczków substancji anabolicznych w proszku.

Lubelska policja potwierdza, że do podobnych przypadków dochodzi coraz częściej. – W zeszłym roku wszczęto 35 postępowań karnych, które dotyczyły naruszenia prawa farmaceutycznego W 2013 r. było ich zaledwie 20 – mówi podkom. Andrzej Fijołek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Handlarze sprzedają zazwyczaj podróbki leków, które powszechnie są dostępne na receptę. Handel lekami kwitnie głównie w sieci. W ofercie są podróbki na potencję, nadciśnienie czy nawet raka. Ich niskie ceny kuszą zainteresowanych, którzy nie zastanawiają się nad składem czy pochodzeniem towaru.

Zdarza się, że osoby po zażyciu podróbek leków trafiają z przykrymi dolegliwościami do szpitala. – Istnieje wiele zagrożeń związanych ze spożywaniem sfałszowanych leków. Skutki przyjmowania podrobionych farmaceutyków mogą być szkodliwe dla zdrowia – mówi Tomasz Barszcz, prezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Red. (źródło: kurierlubelski.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ