Po przeprowadzeniu mniej skomplikowanych zabiegów w szpitalach pacjenci tego samego dnia będą wypuszczani na dalsze leczenie do domu. Na razie nie wiadomo, jak ta rewolucyjna nowość sprawdzi się.

Operacje przeprowadzane w ramach chirurgii jednego dnia polegają na skróceniu czasu oczekiwania na zabieg, zmniejszeniu ryzyka zakażeń i stresu pacjenta. Wczoraj podczas konferencji prasowej zostały przedstawione zalety chirurgii jednego dnia oraz rozwiązanie problemu kolejek.

— Specjaliści Państwowej Kasy Chorych (PKCh) co roku przeprowadzają analizę aktywności szpitali, żeby ocenić ich efektywność. W taki sposób chcemy znaleźć odpowiedź, czy w naszym państwie można zmniejszyć ogromne kolejki do lekarzy rodzinnych, specjalistów oraz na przeprowadzenie operacji planowych. Chcemy też wiedzieć, czy kierownictwo szpitali robi wszystko, żeby zapewnić dobrą opiekę medyczną i czy każdy zapłacony grosz podatnika przyniesie mu maksymalny pożytek — powiedziała Rimante Šalaševičiute, minister zdrowia.

Jak zaznaczyła, kierownictwo szpitali z każdym rokiem robi coraz większe postępy. Udostępniają coraz więcej miejsc w stacjonarnej leczniczej placówce dziennej. Coraz więcej jest przeprowadzanych planowych operacji jednego dnia, dzięki czemu zmniejszają się kolejki na planowe operacje oraz są zaoszczędzane pieniądze.
Po wprowadzeniu chirurgii jednego dnia, na planową operację czeka się od jednego dnia do miesiąca, zależnie od placówki medycznej.

— Chirurgia jednego dnia jest bardzo dobrze oceniana przez osoby pracujące, a także rodziców chorych dzieci. Ta procedura operacyjna ma wiele zalet, zarówno dla szpitala jak i dla pacjentów. Do najważniejszych z nich należy skrócenie czasu oczekiwania na zabieg, gdyż pacjent nie wymaga hospitalizacji i tym samym miejsca na oddziale. Pobyt w szpitalu zostaje skrócony do absolutnego minimum, dzięki czemu ogranicza się ryzyko zakażeń i zmniejsza stres pacjenta związany z zabiegiem. Rekonwalescencja odbywa się w domu, choć pacjent powinien przybyć do lekarza na wizytę kontrolną — podkreśliła Rimante Šalaševičiute.

Gintaras Kacevičius, tymczasowy dyrektor PKCh twierdzi, że w ciągu ostatnich trzech lat sytuacja w szpitalach polepszyła się i kolejki do specjalistów oraz na przeprowadzenie zabiegów chirurgicznych zmniejszyły się.

Czytaj więcej: kurierwilenski.lt

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ