Wśród najczęściej kupowanych przez Polaków leków bez recepty lekarskiej w ub. roku dominowały witaminy, preparaty mineralne lub środki wzmacniające, zażywała je więcej niż 1/4 dorosłych osób -wynika z badania „Zdrowie i zachowanie zdrowotne mieszkańców Polski w świetle Europejskiego Ankietowego Badania Zdrowia (EHIS) 2014 r.”.

Dorośli Polacy najczęściej przyjmują lekarstwa obniżające ciśnienie krwi, leki na bóle stawów, na bóle szyi czy pleców, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). Trudności z wykupieniem leków przepisanych na receptę deklarowała co 12 osoba.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających badanie z usług lekarza rodzinnego skorzystało blisko 80 proc. ogółu ludności. Oznacza to, że do lekarzy rodzinnych udało się – przynajmniej 1 raz w roku – około 30 mln osób.

Do lekarza rodzinnego częściej chodziły kobiety niż mężczyźni. Tylko co szósta kobieta nie była u lekarza rodzinnego w ciągu ostatnich 12 miesięcy, natomiast wśród mężczyzn co czwarty. Najliczniej z porady lekarskiej korzystały małe dzieci do 4. roku życia, a także osoby po 50. roku życia. U lekarza pierwszego kontaktu, rodzinnego lub pediatry było w ciągu roku 93 proc. dzieci. W tym samym okresie z wizytą u specjalisty było 48 proc. dzieci.

Ponad połowa dorosłych mieszkańców Polski korzystała w ciągu ostatnich 12 miesięcy z usług lekarzy specjalistów i stosunkowo częściej były to kobiety. Z usług lekarzy specjalistów skorzystało 85 na 100 osób deklarujących zły stan zdrowia i prawie 73 proc. osób chorujących przewlekle.

Leki zażywają częściej kobiety niż mężczyźni (prawie 77 proc. kobiet i 63 proc. ogółu mężczyzn) oraz osoby starsze. O ile wśród nastolatków leki zażywał co drugi młody człowiek, to wśród 50-latków – prawie 80 proc. tej grupy osób.

Dorosłym mieszkańcom Polski lekarze najczęściej przepisują leki obniżające ciśnienie krwi; przyjmuje je 23 proc. osób w wieku 15 lat i więcej. Nieznacznie rzadziej lekarze przepisują leki na bóle stawów, leki na bóle szyi czy pleców, obniżające poziom cholesterolu, kardiologiczne. Tego typu leki przepisane przez lekarza zażywało 10- 11 proc. osób dorosłych.

W strukturze leków kupowanych bez recepty lekarskiej dominują witaminy, preparaty mineralne lub środki wzmacniające. Zażywała je więcej niż 1/4 dorosłych osób (pytanie dotyczyło leków zażywanych w ciągu 2 tygodni poprzedzających badanie).

W następnej kolejności kupowane były leki przeciwbólowe (głównie na ból głowy lub migrenę) oraz leki na przeziębienie, grypę lub ból gardła, co ma swoje uzasadnienie, bowiem termin realizacji badania zbiegł się z okresem nasilenia występowania takich dolegliwości.

W ciągu 2 tygodni poprzedzających badanie leki stosowano u prawie 58 proc. dzieci. Były to zarówno leki przepisane przez lekarza, jak i leki bez recepty Najwięcej leków z recepty lekarskiej podawano najmłodszym dzieciom (0-4 lata). Bardzo często podawano także leki bez recepty, które zgodnie z wynikami badania zażywało co najmniej 40 proc. dzieci do lat 14.

Przynajmniej raz w roku u lekarzy dentystów było prawie 20,4 mln osób w wieku 2 lat i więcej, tj. 55 proc. populacji. Odsetek korzystających z leczenia stomatologicznego był wyższy wśród mieszkańców miast (59 proc.) niż mieszkańców wsi (50 proc.).

Ponad 70 proc. dzieci w wieku 2 lat i więcej (5 lat temu tylko 55 proc.) było u dentysty lub ortodonty w ciągu ostatniego roku, a 12 proc. – dawniej. Nigdy nie było u dentysty 18 proc. dzieci, w tym połowa dzieci w wieku 2-4 lata, ale już tylko 3 proc. będących w wieku 10- 14 lat. Najliczniej do dentystów zgłaszają się dzieci w późnym wieku przedszkolnym oraz uczniowie szkół podstawowych.

Prawie co czwarty mieszkaniec Polski potrzebujący opieki zdrowotnej doświadczył opóźnień w dostępie do niej z powodu zbyt długiego okresu oczekiwania na wizytę i takie sytuacje dotyczyły głównie osób dorosłych (w przypadku dzieci – tylko co 9) oraz osób przewlekle chorych o nienajlepszym zdrowiu. Bardzo rzadko powodem opóźnień była zbyt duża odległość od placówki czy problemy z transportem. Ten powód wskazało niespełna 4 proc. badanych, głównie seniorzy lub osoby niesprawne.

Co 13. osoba potrzebująca opieki medycznej, sprawowanej przez lekarza, musiała z niej zrezygnować właśnie z powodów finansowych. W przypadku opieki dentystycznej taką sytuację wskazała co 9. osoba potrzebująca.

Przypadek braku pieniędzy na wykupienie leków przepisanych na receptę dotyczył co 12. osoby, bardzo rzadko natomiast motyw finansowy miał wpływ na korzystanie z opieki sprawowanej przez psychologa lub psychiatrę – wskazała go co 27. osoba potrzebująca takiej pomocy. Generalnie problem sfinansowania potrzebnych świadczeń rzadko dotyczył opieki zdrowotnej dla dzieci. Takie przeszkody stosunkowo często deklarowały osoby starsze, chore przewlekle i poważnie niesprawne, równie częściej mieszkańcy miast niż wsi (za wyjątkiem możliwości wykupienia leków na receptę.

GUS podał, że w okresie 12 miesięcy przed przeprowadzeniem wywiadu leczeniu szpitalnemu, które łączyło się przynajmniej z 1 noclegiem, poddało się ponad 12 proc. populacji, tj. nieznacznie więcej niż w 2009 r. Najczęściej były to kobiety i osoby dorosłe (po 12,4 proc.).

Stosunkowo najliczniejszą grupą w zbiorowości osób hospitalizowanych są małe dzieci do 4 roku życia, a także osoby 50-letnie i starsze. O ile w młodszych grupach wieku (do 49 roku życia) jest ona stosunkowo niska i wynosi od 6 proc. do 10 proc. (za wyjątkiem grupy 0-4 lata), to dla starszych zbiorowości istotnie się zwiększa – prawie co piąta osoba w wieku 70 lat i więcej była leczona w szpitalu w ostatnim roku.

Źródło: Badanie „Zdrowie i zachowanie zdrowotne mieszkańców Polski w świetle Europejskiego Ankietowego Badania Zdrowia (EHIS) 2014 r.”

Print Friendly, PDF & Email

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ