Zwiększyła się, już drugi rok z rzędu, liczba aptek – o 2,69 proc., do prawie 14,748 tys. Liczba pacjentów obsługiwanych przez statystyczną aptekę zmalała w związku z tym o 0,2 proc., do 41 670. Miało to swój wpływ także na marże w branży.

Spadły one o ponad 3,8 proc. w porównaniu z 2014 r. Średnia marża na produkcie aptecznym wyniosła w ubiegłym roku 25,77 proc. Jak komentuje dr Jarosław Frąckowiak, prezes firmy analitycznej PharmaExpert, spadki marż wpływają na pogorszenie sytuacji ekonomicznej części aptek. Prowadzi to do sytuacji, w której następować mogą kolejne zmiany właścicielskie.

Placówki słabsze w dobrych lokalizacjach przejmowane są przez silniejsze podmioty, głównie sieci apteczne, których strategia rozwoju zakłada akwizycje i otwieranie nowych punktów. Aktywne na rynku są fundusze private equity, jak np. Penta, do którego należy sieć Dr Max. W grudniu wystąpiła po ponad 20 aptek należących do sieci Maxfarm.

– Inwestujemy rocznie maksymalnie w dwie, trzy małe sieci, nie widzimy perspektyw na większe przejęcia. Polski rynek charakteryzuje się dużym nasyceniem. Obowiązują sztywne marże na leki refundowane. Zakaz reklamy bardzo ogranicza konkurencję cenową i w praktyce uniemożliwia rozwój aptek internetowych – komentuje Karol Piasecki, dyrektor zarządzający Dr Max Polska, do której należy 350 placówek.

Podobnie aktywne są Value Pharmacy B.V. z siedzibą w Amsterdamie, z grupy kapitałowej Warburg Pincus LLC, oraz OKGEM z siedzibą w Wejherowie, które złożyły w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów wniosek o przejęciu kontroli nad kilkoma spółkami aptekarskimi działającymi na Pomorzu.

Przejęte mają być: „Apteki Gdańskie” z siedzibą w Wejherowie, „Gemini-Drugstore” z siedzibą w Gdańsku, Apteka Dworcowa w Wejherowie, WZGM z siedzibą w Gdańsku, Apteka MCGEM z siedzibą w Kozienicach i apteki „Gemini” w Wejherowie. Planowana koncentracja polega na przejęciu wspólnej kontroli nad podmiotami poprzez nabycie większości udziałów w kapitale zakładowym każdej z przejmowanych spółek.

Jak zauważają eksperci, wciąż 95 proc. akwizycji w Polsce to na razie transakcje na poziomie lokalnym, pomiędzy małymi sieciami aptek i ich konkurencją.

TW

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ