Resort zdrowia wynegocjował z rektorami wyższych uczelni medycznych przyjęcie 15-30 proc. więcej studentów. W tym roku uniwersytety w Kielcach, Zielonej Górze oraz Rzeszowie rozpoczną nabór na kierunek lekarski. Będzie też wydział lekarski na warszawskiej Uczelni Łazarskiego.

Prowadzone są ponadto rozmowy na temat utworzenia wydziału lekarskiego na uniwersytecie w Opolu. Jeśli prace zostaną zakończone sukcesem, wszystkie wojewódzkie miasta w Polsce będą posiadały uczelnie wyższe, na których będą kształceni lekarze.

– System kształcenia przeszłych lekarzy jest bardzo skomplikowany, jednak nasi absolwenci studiów medycznych spełniają wszystkie międzynarodowe kryteria, a nasze uczelnie są akredytowane w Stanach Zjednoczonych, dzięki czemu polscy lekarze nie mają żadnego problemu ze zdobyciem pracy na zachodzie. Jesteśmy postrzegani jako kraj, który kształci lekarzy w sposób znakomity, co jest też powodem, że często są oni „wysysani” za granicę – mówi wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Jak dodaje, ostanie analizy pokazały jednak, że zmniejsza się trend wyjazdowy, co związane jest z tym, że lekarze w Polsce mają coraz lepsze perspektywy. Jest to również kwestia zmiany sposobu kształcenia podyplomowego.

Według informacji resortu zdrowia, najbliższa sesja wiosenna ma być wyjątkowo bogata w staże. Obecnie trwa rekrutacja na 1901 miejsc. W tym roku priorytetem będzie m.in. chirurgia ogólna, ponieważ chirurgów w naszych szpitalach brakuje najbardziej. Jesienią najwięcej miejsc będzie dla lekarzy chorób wewnętrznych, których w naszych placówkach zdrowia również zaczyna brakować.

TW

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ