Nastolatek stworzył pomysł, który może odmienić przemysł farmaceutyczny. W ubiegłym roku założył firmę RecMed, która produkuje maszyny przypominające uliczne automaty, z tą różnicą, że zamiast napojów i słodyczy można w nich kupić produkty pierwszej pomocy wchodzące w skład medycznych apteczek (opatrunki, bandaże, plastry, gumowe rękawiczki), a także leki dostępne bez recepty.

Taylorze Rosenthal swój biznes wymyślił w szkole. Początkowo chciał samodzielnie sprzedawać artykuły medyczne. W automatach RecMed można kupić w pełni zaopatrzoną apteczkę lub pojedyncze produkty. Ceny wahają się od 6 do 20 dolarów. Firma na każdej maszynie zarabiać będzie 5,5 tys. dol. plus koszt za uzupełnianie brakujących towarów. Zyski płynąć będą też z reklam umieszczonych na automatach.

RecMed tuż po starcie otrzymała pierwsze duże zlecenie od Six Flags – największej na świecie sieci parków rozrywki. Amerykański gigant zamówił na początek 100 automatów. Ostatnio Taylor otrzymał wielomilionową ofertę sprzedaży od dużej amerykańskiej firmy medycznej i ofertę odrzucił. Jak mówi, sam chce prowadzić firmę, na własnej skórze przekonać się, jak działa.

Podobny przypadek mamy w Polsce. 18-letni Mateusz Mach uznawany jest za najmłodszego, prawdziwego, polskiego start-upowca. Jak podkreśla, nie chce być najmłodszym milionerem, tylko najlepszym twórcą. Przygodę z biznesem rozpoczął jako 13-latek, gdy założył, a następnie sprzedał forum internetowe. Ale cały świat usłyszał o nim w ubiegłym roku, gdy w wieku 17 lat opracował aplikację Five App, którą grupa European Venture Investment Group dofinansowała kwotą 400 tys. zł.

Czytaj więcej

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ