Powiatowi radni w Łęcznej zdecydowali, że miejscowa lecznica przekaże do budżetu starostwa 500 tys. zł. To część zysku, jaki w 2015 r. wypracował szpital, przy którym działa sławne na całą Polskę Wschodnie Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej.

W 2015 r. szpital zarobił 1,9 mln zł. Nie ma długów wymagalnych, czy przeterminowanych, które trzeba spłacić natychmiast, ale ma za to 3,6 mln zł pożyczek bankowych. Ale placówka nie zawsze przynosiła zyski. Niepokryte straty z lat ubiegłych sięgają 20 mln zł.

– Dziwi mnie, że radni zdecydowali, aby pół miliona złotych z zysku przetransferować do budżetu starostwa. To pieniądze z NFZ, które trzeba przeznaczyć na leczenie ludzi, a nie na nową drogę czy jakieś inne potrzeby starostwa – uważa poseł PiS Artur Soboń, krytykując decyzje rady powiatu łęczyńskiego.

Skąd w ogóle pomysł, żeby szpital dotował samorząd? – Na wyposażenie szpitala w najnowocześniejszy sprzęt powiat zaciągnął 6 mln zł kredytu. Spłaciliśmy już 1,4 mln zł, ale i tak będzie to trwało do 2030 r. Szpital uznał, że może nam w tej spłacie pomóc. To jest właśnie te 500 tys. zł. Resztę zysku przeznaczyliśmy na pokrycie strat. W sumie będą to pieniądze wydane na służbę zdrowia, a nie na drogi czy jakąś imprezę – tłumaczy starosta łęczyński Roman Cholewa.

Pozytywną opinię o przekazaniu pieniędzy samorządowi wyraziła rada społeczna szpitala.

To jedyny taki przypadek w regionie. Nie każdy szpital stać na taki gest. W placówce w Puławach trwają zwolnienia 133 osób. W Poniatowej 20 skonfliktowanych z dyrekcją lekarzy odeszło z pracy i część pacjentów została przewieziona do innych placówek.

Są też powiatowe lecznice, które radzą sobie stosunkowo dobrze. Szpital w Świdniku miał na koniec zeszłego roku 770 tys. zł na plusie. Placówka w Kraśniku może się pochwalić zyskiem 2,2 mln zł, ale dokuczają jej długi – 1,5 mln zł zobowiązań wymagalnych.

Źródło: kurierlubelski.pl

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ