W tym tygodniu resort zdrowia opublikował projekt wykazu bezpłatnych leków dla osób powyżej 75. roku życia. Będzie ona zawierała 1129 preparatów i 68 substancji czynnych. Kryteria doboru leków, które od wrześnie będą bezpłatnie dostępne dla osób powyżej 75 roku życia, rodzą wiele pytań – ocenia były minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz. Jego zdaniem, wystawianie recept jedynie przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej to utrudnienie dla seniorów.

– Ludzie w starszym wieku leczą się głównie u specjalistów, w szpitalach. Wszyscy ci pacjenci muszą być odesłani do lekarza rodzinnego, by taką receptę na leki bezpłatne mogli otrzymać. To ewidentnie zmieni kolejki do lekarza rodzinnego i ustawi ludzi w starszym wieku, którzy są przewlekle chorzy, w długich kolejkach, by mogli uzyskać receptę – twierdzi Bartosz Arłukowicz.

Poseł wskazał, że na liście znalazło się prawie 70 substancji czynnych. Jego zdaniem, nieznany jest klucz doboru leków, które na nią trafiły. – Nie wiemy, na jakiej podstawie minister uznał, że jedne choroby wieku starszego będą leczone w trybie bezpłatnym a inne nie. Jego zdaniem, na liście brakuje leków na choroby, które dotykają seniorów. Wskazał w tym kontekście m.in. leki krótko działające na astmę, leki na przerost prostaty czy doustne leki przeciwcukrzycowe – mówi Arłukowicz.

Wymienia też leki stosowane przy zaburzeniach krzepliwości krwi, bo – jak zwraca uwagę – na listę leków bezpłatnych trafił lek najdroższy, a nie trafiły leki tanie. Podobna sytuacja jest w jaskrze, w przypadku której także jest lek najdroższy.

Jego zdaniem, zastanawiające jestrównież rozwiązanie przewidziane dla pacjentów z cukrzycą, gdzie na liście leków 75 plus znalazły się analogi insuliny, a nie znalazły się tanie insuliny powszechnie używane.

Jak podkreśla Arłukowicz, w kampanii wyborczej PiS zapowiadał zmiany dotyczące refundacji i to, że każdy pacjent po 75. roku życia będzie miał dostęp do bezpłatnych leków, tymczasem okazało się, że dostęp do bezpłatnych leków będą mieli nie wszyscy i nie do wszystkich.

W odpowiedzi minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł, wyjaśnia, że lista została przygotowana m.in. na podstawie danych NFZ oraz w oparciu o kryteria skuteczności, bezpieczeństwa i efektywności kosztowej. Tworząc listę skupiono się przede wszystkim na tych lekach, które obecnie są dostępne z odpłatnością 30 proc. W ocenie Ministerstwa Zdrowia, leki umieszczone na wykazie pokrywają ponad 81 proc. zapotrzebowania pacjentów powyżej 75. roku życia na leki refundowane z poziomem odpłatności 30 proc. Ministerstwo szacuje, że dzięki liście od września ok. 3 mln seniorów będzie mogło skorzystać z darmowych leków.

Recepty wydawać mają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, a także lekarze posiadający prawo wykonywania zawodu, którzy zaprzestali wykonywania go i wystawili receptę dla siebie, małżonka lub najbliższych krewnych. Wiek pacjenta, potwierdzający uprawnienie do darmowych leków, będzie weryfikować farmaceuta na podstawie numeru PESEL na recepcie lub daty urodzenia pacjenta.

Minister Radziwiłł tłumaczy, że przyznanie uprawnienia do wystawiania recept lekarzom rodzinnym pomoże ograniczyć nadużycia, ponieważ lepiej znają oni swoich pacjentów i mogą kontrolować ilość przepisywanych leków.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ