Resort zdrowia ma pomysł, jak powstrzymać epidemię próchnicy u Polaków. Każde dziecko miałoby od urodzenia przypisanego stomatologa. Koszty takiej opieki pokryłby Narodowy Fundusz Zdrowia.

Ministerstwo chce przenieść do stomatologii rozwiązania z podstawowej opieki zdrowotnej. Chodzi przede wszystkim o wprowadzenie stawki kapitacyjnej. Dentyści otrzymaliby pieniądze za każde zapisane do nich dziecko nawet wtedy, gdy nie pojawi się ono w ich gabinecie (obecnie stomatolog otrzymuje zapłatę za usługę). Dentystom bardziej opłacałoby się wtedy zadbać o dzieci i stosować metody profilaktyczne, niż leczyć konsekwencje zaniedbań.

Rodzice sami wybieraliby dla dziecka dentystę spośród tych lekarzy posiadających kontrakty z publicznym płatnikiem. Reforma prawdopodobnie weszłaby w życie od 2018 r. Jej wprowadzenie musi być bowiem poprzedzone nową wyceną świadczeń, a następnie zmianą umów z lekarzami.

Na razie NFZ próbuje poprawić sytuację, zwiększając od 1 lipca o 20 proc. stawki płacone stomatologom za leczenie dzieci. Dotyczy to 66 mln procedur rocznie.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ