W ostatnim roku aż 16 szpitali musiało zawiesić obsługę nagłych przypadków z powodu braków kadrowych. Plan siedmiodniowej opieki medycznej w Wielkiej Brytanii „7-day NHS” okazał się pomysłem nie do zrealizowania w zestawieniu z realiami panującymi w służbie zdrowia. Braki kadrowe wystąpiły jeszcze przed wprowadzeniem „7-day NHS”.

Ankieta ITV pokazała, że zawiesić lub w ogóle zaprzestać udzielania pomocy medycznej w nagłych wypadkach musiało aż 16 szpitali, czyli co siódmy z tych, które przesłały odpowiedź. Największe problemy były w Airedale NHS Trust, który zmuszony był 11 razy zamykać oddział porodowy w ciągu 12 miesięcy. East Cheshire zamykał porodówki dwukrotnie, natomiast oddział dziecięcy 19 razy. Z kolei Princess Alexandra Hospital w Essex całkowicie zamknął oddział zajmujący się udarami w kwietniu tego roku. Część szpitali zmniejszyła obłożenie personelem oddziałów ratunkowych – aby utrzymać ciągłość udzielania nagłej pomocy medycznej musiano zejść poniżej przewidzianych prawem limitów.

Szpitale, jak np. Airedale, wprowadzają tzw. wytyczne eskalacyjne – personel jest szkolony na ewentualność nagłego zwiększenia obłożenia jednego z oddziałów i w razie konieczności przesuwany kosztem innych, aktualnie mniej obłożonych. W praktyce okazuje się jednak, że jest to niesatysfakcjonujące rozwiązanie, często nie ma bowiem obsady do przesunięcia na oddział zgłaszający zapotrzebowanie, a ponadto personel po krótkim przeszkoleniu wykonuje swoje obowiązki gorzej niż doświadczony w pracy na danym oddziale.

Red. (źródło: anglia.today)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ