Narodowy Fundusz Zdrowia, po przeprowadzonej kontroli w aptekach, wydał zalecenia, w których stwierdził, że apteki nie mają prawa realizować recept nie dających się odczytać. Oznaczać to może kłopoty dla pacjentów.

W II kwartale 2016 r. wojewódzkie oddziały NFZ przeprowadziły 224 postępowania kontrolne w aptekach. W zakresie realizacji recept refundowanych nieprawidłowości nie stwierdzono zaledwie w 31 przypadkach. W 96 kontrola zakończyła się negatywną oceną działalności placówki, zaś w 97 postępowaniach wskazano jedynie na uchybienia i zalecono poprawę.

Podstawowy zarzut NFZ dotyczy tego, że farmaceuci realizują recepty z niepełnymi danymi i błędami oraz te nieczytelne. Jeśli aptekarze nie będą chcieli wydawać leków na podstawie nieczytelnych recept, w praktyce zaczną odsyłać ludzi od okienka, a ci będą musieli wrócić do lekarza, aby poprawił druk. W efekcie kolejki w przychodniach będą jeszcze większe.

– Nie jest tajemnicą, że farmaceuci są wybitnymi specjalistami od odczytywania pisma lekarskiego. To, co dla kontrolujących z funduszu może być bazgrołem, dla wielu z nas jest chlebem powszednim. Obowiązuje rozporządzenie w sprawie recept lekarskich. Z niego wynika, że istotne jest porównanie wydanego przez farmaceutę leku z tym, który przepisał lekarz. Bez znaczenia jest natomiast to, czy kontrolujący placówkę urzędnik jest w stanie receptę odczytać, czy też nie – podkreśla Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Eksperci wyrażają jednak obawy, że farmaceuci, do których zastrzeżenia mieli kontrolerzy z Narodowego Funduszu Zdrowia, będą zwracać szczególną uwagę na poprawność recept, by nie narazić się NFZ.

Red. (źródło: gazetaprawna.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ