Centrala ZUS zaprezentowała dane dotyczące wystawionych zwolnień lekarskich. W okresie od stycznia do kwietnia tego roku ubezpieczeni dostarczyli 6832,7 tys. papierowych zaświadczeń lekarskich (ZUS ZLA). Liczba wystawionych e-zwolnień wyniosła zaledwie 113,1 tys.

– To niedopuszczalne, że ZUS próbuje ograniczyć koszty funkcjonowania, przerzucając swoje obowiązki na lekarzy. Nie godzimy się za darmo wystawiać elektronicznych zwolnień, które po naszej stronie generują koszty. To nie jest tylko kwestia zakupu komputera, ale także nowego oprogramowania gabinetowego oraz elektronicznego podpisu – mówi Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Jak twierdzi Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, obowiązujący system jest tak skomplikowany, że może doprowadzić do znacznego ograniczenia czasu przeznaczonego na leczenie chorych. Cierpią na tym pacjenci, bo rozciągnięcie czasu na biurokrację spowoduje konieczność zmniejszenia liczby przyjęć.

Krytykowane jest przede wszystkim złe funkcjonowanie podpisu elektronicznego potwierdzającego tożsamość lekarza wystawiającego e-zaświadczenie. – W praktyce wygląda to tak, że po 20 minutach korzystania z systemu następuje wylogowanie i trzeba się ponownie zalogować. Żaden lekarz przyjmujący pacjentów nie będzie na to tracić czasu – wyjaśnia Maciej Hamankiewicz.

Lekarze domagają się nowelizacji ustawy. – Nie ulega wątpliwości, że obecny system e-zwolnień musi być zmieniony. Mamy deklarację ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, że resort zajmie się sprawą – informuje Hamankiewicz.

Red. (źródło: gazetaprawna.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ