Decydenci muszą zacząć postrzegać dobry stan zdrowia społeczeństwa jako warunek bezpieczeństwa narodowego i rozwoju gospodarczego kraju. Aby poprawić stan zdrowia mieszkańców Polski potrzebna jest m.in. współpraca między resortami i ponad podziałami politycznymi, znaczne zwiększenie nakładów na zdrowie oraz edukacja zdrowotna – stwierdzono w trakcie debaty w Warszawie, zorganizowanej przez Polska Unię Onkologii.

Analiza danych z raportu pt. „Bezpieczeństwo zdrowotne jako zadanie nowoczesnego państwa” wskazuje na wyraźną zależność między bezpieczeństwem zdrowotnym państwa a rozwojem gospodarczym, bezpieczeństwem narodowym i siłą społeczeństwa. Według Banku Światowego, 50 proc. różnic w tempie wzrostu gospodarczego między krajami bogatymi a biednymi przypisać można różnicom w stanie zdrowia społeczeństwa i długości życia mieszkańców.

Epidemie i pogorszenie stanu zdrowia populacji przyczyniają się do ekonomicznego osłabienia państwa. Dlatego konieczne jest zwiększenie nakładów na profilaktykę zdrowotną i badania. Inwestycje w zdrowie są istotne, gdyż dobre badania, prowadzenie profilaktyki, pozwalają np. zwiększyć odporność społeczeństwa na epidemie i choroby cywilizacyjne – stwierdzono w trakcie debaty.

W UE na ochronę zdrowia przeznacza się średnio 10 proc. PKB. Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że w 2015 r. z budżetu naszego państwa wydano na ten cel 4,3 proc. PKB. Oznacza to, że nakłady nie wzrosły w ciągu ostatnich 15 lat. W UE mniej od nas na opiekę zdrowotną wydają tylko Chorwacja, Bułgaria, Łotwa i Rumunia.

Inwestycje w zdrowie się opłacają. Fogarty International Center wyliczyło np., że każdy dolar wydany na świecie na badania dotyczące zdrowia zwraca się w postaci 64 centów, które zasilają gospodarkę krajową. Ponadto legislacja, która sprzyja inwestowaniu w badania zdrowotne, przekłada się na większą innowacyjność gospodarki.

Jak poinformowano, stan zdrowia populacji zależy od statusu społeczno-ekonomicznego ludzi, a w Polsce różnice te są większe, niż w większości krajów UE. W Polsce 30-letni mężczyzna z wykształceniem zawodowym żyje o 12 lat krócej, niż jego rówieśnik z wykształceniem wyższym. Tak duże różnice społeczne w zdrowiu stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego – padła konkluzja.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ