Ministerstwo Zdrowia przygotowało nową wersję ustawy wprowadzającej system szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej oraz rozporządzeń określających zasady włączania do niego placówek.

Od 1 lipca 2017 r. niemal wszystkie świadczenia szpitalne mają być realizowane przez placówki wytypowane przez ministra zdrowia, które wejdą do tzw. sieci szpitali. Kilkaset lecznic może się w niej nie znaleźć i stracić przez to kontrakty.

Szpitale z sieci mają dostawać roczny ryczałt na działanie, a nie za poszczególne procedury medyczne. Nie będą musiały o pieniądze rywalizować w konkursach. Pierwotnie projekt przewidywał, że 80 proc. środków na leczenie trafi na 4 lata do placówek w sieci, a w konkursach rozdzielane między publiczne i niepubliczne podmioty będzie 20 proc., ale w praktyce może okazać się, że znacznie mniej.

Ocenia się, że w sieci z blisko 1400 szpitali mających kontrakt z NFZ nie znajdzie się być może nawet 400 placówek. Odpadną głównie spółki, np. wszystkie placówki chirurgii jednodniowej. Największe szanse, by do niej trafić, mają niepubliczne placówki onkologiczne (co czwarty szpital tej kategorii w sieci będzie niepubliczny, nie byłoby ich jak zastąpić) oraz powiatowe (wejdą spółki należące do samorządów oraz już sprywatyzowane). O tym, czy znajdą się w sieci, dowiedzą pod koniec marca przyszłego roku.

Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe problemy nadal pozostają nierozwiązane. Celem zmian powinna być m.in. restrukturyzacja łóżek szpitalnych, bo teraz na jednych oddziałach stoją puste, a brak ich np. w opiece długoterminowej. Przy włączaniu do sieci nie będzie też brana pod uwagę jakość świadczonych usług.

Red. (źródło: serwisy.gazetaprawna.pl)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ