Komisja nadzwyczajna ds. deregulacji opowiedziała się za odrzuceniem w całości projektu nowelizacji Prawa farmaceutycznego. Proponuje on wprowadzenie zasady „Apteka dla aptekarza”, która przewiduje możliwość prowadzenia aptek wyłącznie przez farmaceutów lub wybrane spółki osobowe farmaceutów.

Dodatkowe zmiany to ograniczenia demograficzne – apteka nie może być otwarta, jeżeli na dzień składania wniosku na jedną placówkę przypada co najmniej 3000 mieszkańców – oraz graniczenia geograficzne – apteka nie może być otwarta, jeżeli odległość do innej placówki wynosi mniej niż 500 metrów.

17 stycznia komisja zdrowia pozytywnie zaopiniowała projekt dla komisji nadzwyczajnej ds. deregulacji. Jego przyjęcie rekomendowało wówczas ministerstwo zdrowia i samorząd aptekarski, przeciw były m.in. duże sieci apteczne, rodzinne sieci aptek i organizacje pracodawców.

25 stycznia wniosek o odrzucenie projektu w całości z sugestią skierowania go do prac w ministerstwie zdrowia i włączenia do trwających prac nad dużą nowelizacją prawa farmaceutycznego zgłosił poseł PiS argumentując, że projekt wzbudza wiele kontrowersji w szerokim zakresie, głównie w obszarze skutków regulacji – wpływu i oddziaływania na rynek hurtowy i detaliczny leków. Wniosek zyskał poparcie większości.

Krytycznie o propozycji „apteka dla aptekarza” wypowiedział się tez wicepremier, minister finansów i rozwoju, Mateusz Morawiecki. Jak stwierdził, farmaceuta powinien być w każdej aptece, ale apteka nie powinna być tylko dla farmaceuty.

Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET podkreśla, że gwarantem właściwej opieki nad pacjentem jest wykwalifikowany personel apteki, a nie jej właściciel. Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wskazuje zaś, że projekt dotknie również tych aptek które już funkcjonują, a w efekcie nowych przepisów w ciągu kilku lat liczba aptek znacznie spadnie, gdyż młodzi farmaceuci nie będą mogli zakładać nowych placówek.

Projekt w założeniu miał nie dotyczyć 15 tys. już funkcjonujących aptek. Proponowane przepisy miały objąć tylko nowe podmioty.

Red. (źródło: PAP)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ