W ostatnich 10 latach aż dwukrotnie zwiększyła się liczba recept wypisywanych przez lekarzy na leki przeciwdepresyjne w Wielkiej Brytanii – wynika z informacji Health and Social Care Information Centre.

W 2015 r. brytyjscy lekarze wystawili 61 mln recept na antydepresanty, podczas gdy 10 lat wcześniej, czyli w 2005 r. było ich 29,4 mln. Z roku na rok coraz więcej pacjentów otrzymuje te leki. W 2014 r. wypisano 57,1 mln takich recept.

Wielka Brytania i Niemcy

Podobne badania w Niemczech wykazały, że od leków nasennych uzależnionych jest 1,5 mln Niemców. 4-5 proc. często przepisywanych w Niemczech lekarstw może uzależniać pacjentów. Najgroźniejsze są środki przeciwbólowe i nasenne – wynika z raportu na temat narkomanii i uzależnień opracowanego w Niemieckiej Centrali ds. Uzależnień (DHS).

W raporcie eksperci stwierdzają, że od 30 do 50 proc. tych lekarstw, wydawanych wyłącznie na podstawie ważnej recepty lekarskiej, przepisywanych jest pacjentom nie po to, żeby przeciwdziałać określonym skutkom chorób przewlekłych, ale już w celu uniknięcia pojawienia się u nich zespołu abstynencyjnego.

Środki nasenne i uspokajające mogą prowadzić do uzależnienia już po kilku tygodniach ich przyjmowania także wtedy, gdy stosuje się je w małych dawkach. Dzieje się tak dlatego, że organizm pacjenta szybko przyzwyczaja się do ich kojącego oddziaływania na mózg. Eksperci DHS oceniają liczbę osób uzależnionych w Niemczech od leków benzodiazepinowych na 1,2 do 1,5 mln.

Niemiecka Centrala ds. Uzależnień opracowała specjalny program pozwalający pacjentom ograniczyć ryzyko związane z przyjmowaniem lekarstw z tej grupy.

Z pomocą pacjentom pospieszyli lekarze z kliniki w Soest, specjalizującej się w zwalczaniu uzależnień wywoływanych przyjmowaniem leków benzodiazepinowych. Opracowali specjalny test pozwalający ocenić pacjentom samodzielnie, czy i w jakim stopniu ich organizm jest uzależniony od tych lekarstw. Test jest dostępny w Internecie i pozwala śledzić na bieżąco poziom zagrożenia w związku z przyjmowanymi lekarstwami.

Amerykanie lubią antydeprasanty

Zużycie antydepresantów zwiększa się na całym świecie. Z badań przeprowadzonych w ramach National Health and Nutrition Examination Surveys wynika, że po leki przeciwdepresyjne sięga co dziesiąty Amerykanin powyżej 12. roku życia. Wśród osób w wieku od 18 do 44 roku życia antydepresanty są już najczęściej stosowanymi w USA lekami.

Kobiety zażywają leki przeciwdepresyjne 2,5 razy częściej niż mężczyźni. Często są one stosowane przez długi czas. 60 proc. zażywających je Amerykanów kontynuuje leczenie przez co najmniej 2 lata, a 14 proc. osób sięga po nie ponad 10 lat. Recepty na antydepresanty na ogół przepisują lekarze rodzinni.

Leki przeciwdepresyjne wykorzystywane są zarówno do leczenia depresji, jak i zaburzeń lękowych, nerwicy natręctw, bulimii oraz tzw. stresów pourazowych po traumatycznych przeżyciach. Zainteresowanie nimi zaczęło wzrastać w 1987 r., gdy koncern farmaceutyczny Eli Lilly wprowadził na rynek prozac, pierwszy nowej generacji lek na depresję, należący grupy leków tzw. wychwytu zwrotnego serotoniny.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ