28 lutego 2017 r. w Centrum Dydaktycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego spotkały się środowiska zawodów medycznych, aby przedyskutować temat zmieniającej się roli pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej.

Swój punkt widzenia przedstawili zaproszeni goście: Józefa Szczurek-Żelazko – wiceminister zdrowia, Zofia Małas – prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Jacek Krajewski – prezes Porozumienia Zielonogórskiego oraz prof. nadzw. dr hab. Dorota Karkowska z Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. Organizatorem konferencji była Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych oraz Fundacja Urszuli Jaworskiej.

Jak podkreślono, nowa strategia Ministerstwa Zdrowia dotycząca deinstytucjonalizacji w ochronie zdrowia polegać ma na skróceniu pobytu pacjenta w szpitalu do minimum i przeniesieniu dalszej opieki, okresu rekonwalescencji do domu pacjenta. Przez to rola podstawowej opieki zdrowotnej oraz pielęgniarki i położnej stanie się o wiele ważniejsza.

– Mimo, iż od dawna pielęgniarki odwiedzają swoich pacjentów w domach, po zmianach Ministerstwa Zdrowia, liczba chorych i potrzebujących pomocy drastycznie wzrośnie. Powszechnie wiadomo, iż koszt łóżka szpitalnego jest bardzo duży, szpital jest najdroższą formą opieki, dlatego popieram pomysł ministerstwa, aby w szpitalu pacjenta zoperować, wyleczyć i wypisać do domu. Opiekę nad nim przejmie pielęgniarka, która również posiada znakomite wykształcenie i umiejętności. W domowym środowisku pacjent będzie czuł się lepiej, a dzięki temu okres rekonwalescencji będzie trwał krócej – uważa Zofia Małas, prezez NRPiP.

Zwracano uwagę, że pielęgniarka, która opiekuje się pacjentem powinna być po prostu dobra i empatyczna. Wysoka kultura osobista i umiejętności komunikacji są także kluczowe u osób wykonujących tę pracę. Ponieważ to właśnie pielęgniarka ma być pierwszym przewodnikiem po systemie ochrony zdrowia, a także partnerem w działaniu, powinna mówić językiem zrozumiałym dla pacjenta, a także dostarczać mu wiedzy o jego stanie zdrowia.

Prelegenci podczas konferencji poproszeni byli o podzielenie się swoją wizją pielęgniarki środowiskowej w najbliższych latach. Pierwszą prelegentką była Józefa Szczurek-Żelazko, Wiceminister Zdrowia. Jej zdaniem, celem Ministerstwa Zdrowia jest przede wszystkim rozwiązywanie problemów pacjentów. Dążąc do tego, należy wsłuchiwać się w postulaty środowisk medycznych, szczególnie pielęgniarek i położnych, które pomagają pacjentom zarówno w szpitalach, jak i w środowisku domowym i najlepiej zdają sobie sprawę z tego, z jakimi problemami zmagają się pacjenci i jak można je rozwiązać. To właśnie z tych środowisk pochodzą pierwsze propozycje zmian, które później realizowane są przez rząd.

– Należy podkreślać nową rolę pielęgniarki. Do zakresu zadań pielęgniarki należeć będzie nie tylko zrobienie zastrzyku czy zmienienie opatrunku, ale też skierowanie pacjenta na badania kontrolne, wypisanie recepty, wykonanie zabiegu, podanie leków, pokazanie mu, do którego lekarza powinien się zgłosić, skontaktowanie z lekarzem rodzinnym, fizjoterapeutą czy dietetykiem. Ta rola będzie się coraz bardziej zmieniać, a przewartościowanie opieki instytucjonalnej na opiekę w środowisku domowym sprawi, iż opieka będzie bardziej przyjazna dla pacjenta, skuteczna i przyniesie wymierne skutki finansowe – stwierdziła Józefa Szczurek-Żelazko.

Czego pacjent oczekuje od swojej pielęgniarki środowiskowej? Według Jacka Krajewskiego, Prezesa Porozumienia Zielonogórskiego, pacjent przede wszystkim chce dobrej jakości opieki, informacji oraz edukacji, życzliwości oraz profesjonalizmu.

– Jeżeli pielęgniarka jest profesjonalna, zyskuje zaufanie pacjenta, jeśli ma zaufanie, to
w naturalny sposób nawiązuje z nim dobry kontakt i ma większy wpływ na jego decyzje, czyli na to, by zmienił swoje nawyki zdrowotne i styl życia na sprzyjający jego zdrowiu – wyjaśnia Jacek Krajewski.

Oceniono, że kiedyś pacjenci informacji o stanie zdrowia oczekiwali wyłącznie od lekarzy, dzisiaj pytają o to również pielęgniarki. Ważnym czynnikiem jest cierpliwość, aby pielęgniarka rozumiała potrzeby i problemy pacjenta, ale również pełna niezawodność w działaniu. Rola pielęgniarki i położnej zmienia się na przestrzeni lat, należy jednak pamiętać, że pielęgniarka ma być dla pacjenta partnerem równorzędnym – wskazywano.

– Według mnie system podstawowej opieki zdrowotnej powinien jawić się jako silny, zwarty, powiązany więzami fachowymi, służbowymi, informacyjnymi, ale powiązany ze sobą w sposób dający dodatkową jakość dla systemu i dla pacjenta, jesteśmy jednym z elementów ochrony zdrowia i od nas zależy jak ten system będzie funkcjonował, by pacjent był zadowolony – mówi prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Bardzo ważnym czynnikiem, by podstawowa opieka zdrowotna funkcjonowała dobrze, jest komunikacja pomiędzy lekarzem, a pielęgniarką oraz pacjentem.

– Pielęgniarki w dzisiejszych czasach są coraz lepiej wyedukowane. Przy każdym schorzeniu są w stanie postawić diagnozę pielęgniarską, zaproponować bardzo dobry plan opieki, w niektórych sytuacjach wypisać leki, bądź je przedłużyć, mają uprawnienia do stawiania diagnozy oraz skierowania pacjenta na badania diagnostyczne, dlatego pierwszym podmiotem, do którego powinien kierować się pacjent powinna być pielęgniarka. Jeśli jej obserwacje będą staranne i dokładne będzie w stanie poinformować lekarza o złym stanie pacjenta, ale do tego potrzebna jest dobra komunikacja. Wymaga to jednak wzmacniania, a nie osłabiania samodzielności i niezależności wykonywania zawodu pielęgniarki oraz konieczna jest dyskusja odnośnie zasad sprawiedliwego i niedyskryminującego wynagrodzenia za wykonywane czynności i dyspozycyjność – uważa prof. nadzw. dr hab. Dorota Karkowska z Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.

Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych przestrzega:

– Tego, czego najbardziej obawiają się pielęgniarki i położne, to fakt, iż szpitale mogą przejąć rolę koordynatora przypisaną do POZ. Kolejne obawy dotyczą braku prawa do swobodnego wyboru lekarza specjalisty oraz brak zintegrowanej Elektronicznej Dokumentacji Medycznej, a przede wszystkim brak aktów wykonawczych i czytelnych zapisów, które ułatwiałyby pracę pielęgniarkom i położnym, a pacjentom dawały bezpieczeństwo.
– Najważniejsze, by oddzielić to co było, złe zapisy które mają wpływ na teraźniejszość, by zbudować nową rzeczywistość i nową jakość w pracy pielęgniarek i położnych. By zbudować coś nowego nie można pracować na fundamentach złego systemu. Dzisiejsza konferencja jest krokiem nowych zmian, słuchania wzajemnych postulatów i rozmów – podsumowała Urszula Jaworska, współorganizująca konferencję „Rola pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej w dobie deinstytucjonalizacji w ochronie zdrowia”.

Oprac. ŁG

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ