Znaczenie prestiżu zawodów pielęgniarki i położnej, kształcenia oraz norm zatrudnienia podkreślał minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł, w trakcie debaty zorganizowanej przez resort zdrowia wspólnie z Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych oraz Warszawskim Uniwersytetem Medycznym. 

W celu zwiększenia prestiżu pielęgniarki i położnej ministerstwo zdrowia m.in. zaproponuje organizacjom pielęgniarskim wspólne prowadzenie kampanii społecznych i edukacyjnych. Istotna jest także kwestia norm zatrudnienia pielęgniarek, pracujących dziś w warunkach, które nie tylko urągają ich bezpieczeństwu, ale przede wszystkim bezpieczeństwu pacjentów.

Kompleksowym aktem dotyczącym problemów tej grupy zawodowej powinna być strategia na rzecz polskiego pielęgniarstwa – stwierdził Konstanty Radziwiłł. Konieczne jest przygotowanie takiego wspólnego dokumentu, który byłby zaakceptowany przez wszystkich zainteresowanych.

Zapowiedział, że strategia w ciągu trzech miesięcy ma być opracowana przez specjalnie powołany zespół ds. pielęgniarstwa, w którego skład wejdą m.in. przedstawiciele środowiska pielęgniarek i położnych, prawnicy i przedstawiciele rządu.

W ministerstwie zdrowia trwają też prace nad nowelizacją ustawy o zawodach pielęgniarek i położnych w zakresie kształcenia podyplomowego, w szczególności jego podnoszenia na wyższy poziom poprzez wprowadzenie systemu akredytacji Ministra Zdrowia dla podmiotów, które uczestniczą w kształceniu podyplomowym.

Jak zapewnił minister Radziwiłł nie jest planowana likwidacja licencjackich i magisterskich studiów pielęgniarskich. Natomiast toczy się dyskusja o wzmocnieniu sytuacji i pracy pielęgniarek poprzez zawody pomocnicze, np. asystentek, które nie miałyby wykształcenia wyższego.

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Zofia Małas, zwróciła uwagę, że 42 tys. pielęgniarek pracujących w Polsce już ma uprawnienia emerytalne i w każdej chwili może zrezygnować z pracy. Kolejne 40 tys. nabędzie takie uprawnienia w ciągu 4 lat. Oznacza to, że w najbliższych latach uprawnienia emerytalne będzie miała co czwarta polska pielęgniarka i położna.

Jak jednocześnie zaznaczyła, w ostatnich dwóch latach zwiększyło się zainteresowanie studiami pielęgniarskimi. Należy więc zachęcać absolwentów tych uczelni (ok. 5,5 tys. osób rocznie) do podejmowania w Polsce pracy w zawodzie.

Red. (źródło: PAP)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ