Szpital jest miejscem o wysokim ryzyku poważnej infekcji, wskutek czego tzw. zakażenia wewnątrzszpitalne mikrobami opornymi na antybiotyki stanowią poważny problem w większości rozwiniętych krajów świata. Sporządzane są specjalne mapy szczególnych zagrożeń występowania bakterii, a także miejsc oraz sytuacji szczególnie niebezpiecznych ze względu na możliwość infekcji.

Problemem zajął się zespół badaczy pod kierunkiem dr Abhisheka Deshpande z Cleveland Clinic i Case Western Reserve University School of Medicine. Pod lupę naukowców trafiło pięć szpitali z okolic Cleveland.

W szpitalach, które badali naukowcy, zarejestrowano, że podłogi w salach chorych były przecierane jedynie wówczas, gdy zostały zabrudzone np. błotem, albo gdy pacjent dostawał wypis ze szpitala. Badacze sprawdzili też, czy na podłogach w salach chorych znajdują się często dotykane przedmioty.

Na 100 badanych pomieszczeń, w 41 było od jednej do czterech takich rzeczy. Wśród nich znajdowały się zarówno przedmioty użytku osobistego (ubrania, ładowarki do telefonów), jak i sprzęt medyczny (ciśnieniomierze, baseny, przyciski to wzywania pomocy), a także pościel, ręczniki, a nawet kołdry i poduszki. 31 takich przedmiotów zostało dotkniętych, a z dłoni osób, które je dotykały, pobrano próbki, by sprawdzić, na ile mikroby z podłogi mogą przenosić się na ręce.

Okazało się, że gronkowca złocistego opornego na metycylinę (MRSA) znaleziono w 18 proc. próbkach pobranych z dłoni, enterokoki oporne na wankomycynę (VRE) – 6 proc., a Clostridium difficile – 3 proc. Wankomycyna to bardzo silny antybiotyk „ostatniej szansy” stosowany w ciężkich stanach zapalnych. Metycylina to antybiotyk z grupy penicylin.

Zespół dr Deshpande sformułował zalecenia zarówno dla pacjentów, jak i służb medycznych:

  • uczyć personel i chorych, by kiedy to możliwe, unikać kładzenia na podłodze jakichkolwiek często dotykanych przedmiotów;
  • przeprowadzić analizy skuteczności stosowanych metod dezynfekcji;
  • sprawdzić, na ile bakterie są przenoszone z sali do sali na butach czy kołach wózków inwalidzkich.

Naukowcy specjalnymi wacikami pobierali ponadto próbki z podłóg w łazienkach oraz w pobliżu łóżek znajdujących się w normalnych salach, a także izolatkach dla chorych na ostre zakażenie jelit spowodowane przez bakterię Clostridium difficile. W sumie zebrano 318 próbek z 159 pokojów (po dwie w każdym).

To, co znaleziono, poddano badaniom pod mikroskopem i okazało się, że:

  1. Najczęściej spotykanym chorobotwórczym drobnoustrojem było Clostridium difficile. I to niezależnie od tego, czy próbkę pobrano w izolatce (55 proc. izolatek było zakażonych) czy w normalnej sali szpitalnej (nieco ponad 45 proc.).
  2. Drugim najczęściej występującym mikrobem był gronkowiec złocisty oporny na metycylinę (MRSA), którego znaleziono w ponad 30 proc. izolatek.
  3. Ostatnimi z poszukiwanych drobnoustrojów były enterokoki oporne na wankomycynę (VRE) – bardzo silny antybiotyk „ostatniej szansy”, obecne w 30 proc. szpitalnych izolatek.
  4. Zarówno MRSA jak i VRE były również spotykane w normalnych salach chorych, choć nieco rzadziej (w ok. 10 i 15 proc. miejsc).
Pod uwagę brane były jedynie trzy rodzaje drobnoustrojów, potrzebne są więc dodatkowe badania w kierunku innych mikrobów – podkreśla w komentarzu zespół dr. Deshpande.

Red. (źródło: zdrowie.pap.pl)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ