3 na 4 osoby cierpiące z powodu najcięższych objawów depresji nie otrzymują odpowiedniego leczenia. Depresja jest drugą, najczęściej występującą przyczyną niepełnosprawności i utraty zdrowia oraz główną przyczyną ponad 128 tys. samobójstw, do których corocznie dochodzi w Europejskim Regionie WHO.

Liczba mieszkańców Europejskiego Regionu WHO cierpiących na zaburzenia depresyjne sięga 40 mln, a wskaźniki rozpowszechnienia choroby w poszczególnych krajach wahają się w przedziale od 3.8 proc. do 6.3 proc. ogółu ludności – wynika z najnowszych danych zdrowotnych za 2015 r., opublikowanych przez Światową Organizację Zdrowia.

Pomimo powszechnego występowania depresji, która dotyka różne osoby na różnych etapach życia, w bardzo wielu przypadkach jest ona nadal nierozpoznawana i nieleczona.

– Mimo, iż depresję można leczyć i można jej zapobiegać, co najmniej 75 proc. wszystkich osób dotkniętych ciężką depresją nie otrzymuje odpowiedniego leczenia. Jednak w tym przypadku nie wystarczy zwiększenie ilości świadczeń zdrowotnych, równie ważne jest zwiększenie poziomu wiedzy o chorobie, dążenie do większego zrozumienia jej specyfiki i zmniejszenia stygmatyzacji – mówi dr Zsuzsanna Jakab, Dyrektor Regionalny WHO na Europę.

Nawet jeśli pomoc jest dostępna, to wiele osób cierpiących na depresję unika lub zwleka z podjęciem leczenia, obawiając się negatywnej reakcji otoczenia i dyskryminacji. To, w połączeniu z niewielkimi nakładami na leczenie, doprowadziło do powstania ogromnej luki zarówno w diagnozowaniu, jak i leczeniu depresji, w konsekwencji jedynie niewielki odsetek chorych otrzymuje potrzebną pomoc.

Depresja współwystępuje z innymi chorobami

W najgorszym przypadku depresja prowadzi do samobójstwa, które jest drugą po wypadkach drogowych, najczęściej występującą przyczyną zgonów w grupie wieku 15-29 lat. W należących do Europejskiego Regionu WHO państwach o niskich i średnich dochodach odnotowuje się najwyższe wskaźniki samobójstw na świecie. Pomimo że depresja dwukrotnie częściej dotyka kobiet niż mężczyzn, samobójstwa częściej występują wśród płci męskiej. W państwach o niskich i średnich dochodach Europejskiego Regionu WHO w 2015 r. na cztery samobójstwa popełnione przez mężczyzn przypadało jedno samobójstwo kobiety.

Depresja zwiększa ryzyko: występowania zaburzeń lękowych, nadużywania substancji psychoaktywnych, a także innych chorób niezakaźnych, jak cukrzyca i choroby serca. Występuje również odwrotna zależność – osoby cierpiące na inne schorzenia są w większym stopniu narażone na zachorowanie na depresję. Dlatego leczenie depresji powinno być zintegrowane w ramach istniejących systemów realizacji świadczeń medycznych.

Z badania European Health Interview Survey wynika, że częstość występowania zaburzeń depresyjnych w Polsce na tle danych europejskich jest przeciętna. Istotne czynniki ryzyka to wiek, poziom wykształcenia i płeć. Częstość występowania depresji wraz z jej najcięższymi objawami wielokrotnie przekracza średni poziom wśród osób o najniższym poziomie wykształcenia, a kobiety są bardziej narażone na depresję niż mężczyźni. Występowanie poważnych objawów depresji, których częstość oszacowana została przez GUS, dotyczy w Polsce 1 mln 536 tys. osób w wieku 15 lat i więcej (5,3 proc. populacji), w tym ponad 1 mln kobiet (6,4 proc.).

Efektywność leczenia

W przeprowadzonym w ostatnim okresie przez WHO badaniu wykazano, że wysokość szacunkowych kosztów ekonomicznych depresji i zaburzeń lękowych w skali całego świata przekracza 1 bln USD rocznie.

– Koszty ekonomiczne depresji i innych powszechnie występujących zaburzeń zdrowia psychicznego są ogromne i związane głównie z utratą produktywności spowodowaną absencją oraz niższą wydajnością pracy. Ponadto duży odsetek osób korzystających ze świadczeń pomocy społecznej lub renty inwalidzkiej cierpi na zaburzenia zdrowia psychicznego, będące w ich przypadku głównym schorzeniem, i najczęściej jest to depresja – wyjaśnia dr. Dan Chisholm, kierownik Programu Zdrowia Psychicznego w Europejskim Regionalnym Biurze WHO.

Leczenie depresji za pomocą terapii lub leków antydepresyjnych lub poprzez połączenie obu rodzajów leczenia jest rozwiązaniem efektywnym kosztowo, a nawet generującym oszczędności: każdy 1 USD wydany na leczenie depresji przynosi zysk w wysokości 4 USD – w postaci lepszych wyników zdrowotnych i możliwości podjęcia pracy przez osoby dotknięte chorobą.

Pomimo ogromnego obciążenia kosztami chorób psychicznych, wydatki opieki zdrowotnej na świadczenia z zakresu zdrowia psychicznego są skrajnie niskie. Według przeprowadzonego przez WHO badania nad stanem zdrowia psychicznego „Mental Health Atlas 2011″, średnio zaledwie 3 proc. budżetu opieki zdrowotnej przeznacza się na świadczenia z zakresu zdrowia psychicznego, przy czym wysokość nakładów waha się od 1 proc. w państwach o niskich dochodach do 5 proc. w państwach o wysokich dochodach.

W ciągu ostatnich 15 lat nastąpił bardzo duży rozwój wiedzy umożliwiający lepsze identyfikowanie grup, do których należy kierować pomoc, a także oszacowanie efektów profilaktyki i leczenia depresji. Udowodniono, że podejmowane interwencje mogą nie tylko zmniejszyć rozpowszechnienie depresji, ale również zapobiegać występowaniu nowych przypadków i nawrotom choroby. Większość osób cierpiących na depresję doświadczyła wcześniej co najmniej jednokrotnie epizodu depresyjnego, więc zmniejszenie liczby nawrotów choroby może przynieść znaczące korzyści.

Red. (źródło: mz.gov.pl)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ