Zagadnienia sektora ochrony zdrowia zarówno w Polsce, jak i w Holandii są złożone i niemożliwa jest rekomendacja jednego prostego rozwiązania. Jak pokazują doświadczenia obydwu państw, wprowadzanie osobno elementów reform bez kompleksowego podejścia przynosi tylko czasową poprawę sytuacji lub nawet przynosi szkody, za to warto przeprowadzać szerokie analizy i konsultacje kompleksowych zmian – wynika z raportu „Polska I Holandia – zdrowe relacje. Ocena możliwości poprawy działania systemów ochrony zdrowia dzięki wzajemnej wymianie doświadczeń”.

W ochronie zdrowia rośnie nacisk na analizę bieżącej sytuacji oraz trendów, np. poprzez kompleksowe badania poziomu zaspokojenia potrzeb i oczekiwań w zakresie ochrony zdrowia.

– W naszym kraju postawiliśmy na jakość i dostępność usług zdrowotnych – mówi Adriaan Palm, były Chargé d’Affaires Ambasady Królestwa Niderlandów.

Osiągnięto to m.in. poprzez zwiększenie dostępu do informacji w ochronie zdrowia. W Polsce pacjenci nadal nie mają dostępu np. do danych dotyczących skuteczności leczenia w poszczególnych ośrodkach ochrony zdrowia, trudno więc im podejmować świadomie decyzje.

Także decydenci i publiczny płatnik mają bardzo ograniczony zakres informacji na temat np. rzeczywistej skali zakażeń szpitalnych czy efektywności leczenia, choć Polska podejmuje już działania, by to zmienić i są one pozytywnie oceniane przez ekspertów. Dzięki mapom potrzeb zdrowotnych czy zapowiadanemu obowiązkowi raportowania większej liczby newralgicznych informacji dotyczących działania szpitali (w tym np. zakażeń) informacji o działaniu systemu będzie coraz więcej. Polski rząd pracuje nad rozwiązaniami IT, które umożliwią lepsze wykorzystanie tych danych. Holandia wdrożyła takie rozwiązania już wiele lat temu, ale też je modyfikuje.

Oo podstawowe konkluzje wynikające z raportu:

Dostosowanie do potrzeb

Holandia na bieżąco porównuje swoje rozwiązania z tymi stosowanymi w innych państwach i wyciąga z nich wnioski służące poprawie własnego systemu. Obserwuje również polskie rozwiązania i pilotaże np. z zakresu koordynowanej opieki zdrowotnej. Obecni na wspólnej konferencji, m.in. przedstawiciele ministerstw, samorządów lokalnych i pacjentów, dyskutowali o tym, jak skorzystać z wzajemnych doświadczeń, tak by było to optymalne wobec potrzeb i specyfiki Polski i Holandii. Podkreślali, że każdy kraj jest inny i nie da się wprost skopiować rozwiązań innego państwa, ale doświadczenia krajów, które przeprowadziły u siebie reformy, mogą być inspirujące. Pokazują, jakie problemy można napotkać w czasie wdrażania zmian i jakie efekty przynoszą ich różne drogi rozwiązywania. Eksperci dyskutowali też o możliwościach wzajemnej współpracy naukowej i biznesowej w zdrowiu, nie tylko ograniczającej się do wymiany towarów czy technologii, ale też wspólnych projektów.

POZ w centrum uwagi

Jednym z filarów zmian w Holandii, zwiększającym dostępność do leczenia, było postawienie na POZ m.in. poprzez szeroki zakres świadczeń, ale też odpowiedzialność i zaangażowanie lekarzy i innych pracowników medycznych. Taki sam kierunek planuje obrać Polska.

– Rozwój i wzmocnienie podstawowej opieki zdrowotnej pozwala na poprawienie dostępności usług zdrowotnych i łatwiejsze ich świadczenie. Rozwój POZ i ambulatoryjnej opieki ma sprawić, by pacjenci do szpitala trafiali tylko wtedy, gdy jest to niezbędne – wyjaśnia Edwin Maarseveen, menedżer projektów e-Health w Ministerstwie Zdrowia, Opieki Społecznej i Sportu Holandii.

Na poziomie samorządów lokalnych w Holandii cenna może być wymiana doświadczeń z zakresu opieki nad seniorami oraz dziećmi. Samorządy w coraz większym stopniu angażują się w opiekę zdrowotną nad mieszkańcami, realizując programy profilaktyczne.

Holendrzy podkreślają, że zmiany w zdrowiu trzeba przeprowadzać bez zwlekania, nie wówczas, gdy pojawią się problemy, ale stopniowo, prowadząc szerokie konsultacje, szukając politycznego konsensusu, tak by w razie zmiany rządu obrany kierunek był nadal realizowany. Podobne zapowiedzi składa też polski rząd.

E-zdrowie

Sprawne zarządzanie systemem i lepsza opieka nad pacjentem umożliwiają nowoczesne rozwiązania IT. Ważnym elementem zmian w Holandii było np. wprowadzenie elektronicznych kart pacjentów, e-dokumentacji medycznej, elektronicznej rejestracji wizyt. Rozwiązania te były wspierane systemem zachęt finansowych, tak by personel medyczny nie miał poczucia, że działa pod przymusem. To szczególnie ważne, ponieważ w początkowych fazach wdrażania nowych technologii wymagają one zazwyczaj więcej pracy, a korzyści, m.in. w postaci uproszczenia procedur, są widoczne dopiero po pewnym czasie.

Polski rząd zapowiada w tym zakresie zmiany i liczy na to, że z wykorzystaniem unijnych i krajowych środków uda się w najbliższych latach uruchomić rozwiązania z zakresu e-zdrowia.

Unijne fundusze

Polska ma przed sobą wielką szansę w postaci pieniędzy przyznanych jej w nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej na lata 2014–2020.

– Polska ma blisko 3 mld euro na dofinansowanie projektów zdrowotnych, podczas gdy na przykład Czechy 511 mln euro, a Węgry 483 mln euro – wyjaśnia Anca-Andreea Calugaru z firmy doradczej Schuman Associates.

Podkreśla też, że w obecnym rozdaniu unijnych funduszy Polska może osiągnąć wyraźnie wyższą efektywność inwestycji – dzięki mapom potrzeb zdrowotnych, które opublikowała w tym roku dla szpitali, a przygotowywane są też dla kolejnych poziomów opieki zdrowotnej. Mapy wskazują luki, na przykład dotyczące dostępu do nowoczesnego sprzętu diagnostycznego. Wskazują też miejsca, w których mogłoby nastąpić dublowanie inwestycji.

Konsultacje społeczne

Holenderskiego systemu zdrowia nie da się dokładnie przeszczepić na polski grunt. Opiera się on na prywatnych firmach ubezpieczeniowych, które ze sobą konkurują o pacjentów. W Polsce system zmierza w kierunku budżetowym. W obydwu krajach państwo pozostaje regulatorem, z publicznych pieniędzy kupowane są świadczenia w publicznych i prywatnych placówkach, coraz mocniej stawia się na lekarzy rodzinnych i personel pomocniczy, a stara odchodzić od dużej liczby kosztownych hospitalizacji.

W Holandii zmiany takie są poprzedzone dyskusją ze wszystkimi zainteresowanymi i faktycznym uwzględnianiem uwag z konsultacji społecznych. Wybrane kierunki są kontynuowane, modyfikowane w miarę potrzeb. A w zmianach tych czynnie biorą udział także pacjenci oraz firmy komercyjne, które wnoszą m.in. wiedzę na temat nowych technologii czy efektywności. 

Okazją do wykorzystania wzajemnych doświadczeń, poznania szczegółów i rozwiązań polskich i holenderskich mogłyby być tematyczne konferencje bilateralne lub na przykład zapraszanie gości z innego państwa do prac zespołów problemowych działających przy ministerstwach zdrowia oraz parlamentarnych komisji zdrowia. Nowe doświadczenia przyniosłoby również rozszerzenie współpracy między samorządowcami, organizacjami pozarządowymi, w tym pacjenckimi, oraz środowiskiem naukowym, świadczeniodawcami oraz firmami z obydwu państwa – podkreśla się w raporcie.

Źródło: Raport „Polska I Holandia – zdrowe relacje. Ocena możliwości poprawy działania systemów ochrony zdrowia dzięki wzajemnej wymianie doświadczeń.”

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ