Co godzinę w Polsce z powodu POChP umierają dwie osoby. Według badań, 40 proc. Polaków deklaruje, że słyszało ten skrót, ale niecała połowa z nich potrafi go poprawnie rozwinąć. Niestety tylko 25 proc. chorych ma zdiagnozowaną przewlekłą obturacyjną chorobę płuc.

– Świadomość społeczna POChP, czyli przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, jest bardzo mała. Skrót POChP jest wstanie poprawnie przytoczyć mniej więcej 3-5 proc. Polaków. Choroba jest nieuświadomiona i większość z nas nie wie o jej istnieniu – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Adam Antczak z Kliniki Pulmonologii i Onkologii, Uniwersytet Medyczny w Łodzi.

Badania spirometryczne

Przewlekła obturacyjna choroba płuc to schorzenie, które średnio co dziewiąty Polak wskazuje jako chorobę układu oddechowego. Najczęściej wymieniane choroby to zapalenie płuc (44 proc.), gruźlica (38 proc.) oraz choroby nowotworowe (37 proc.). Niestety tylko 5 proc. Polaków podkreśla, że POChP jest groźną chorobą i może doprowadzić do śmierci.

Eksperci podkreślają, że sytuacja z POChP zależy przede wszystkim od świadomości społeczeństwa na temat tego schorzenia i informowania o zagrożeniach z nim związanych. Ponadto bardzo ważne jest, aby lekarze pierwszego kontaktu zachęcali pacjentów do wykonywania kontrolnych badań spirometrycznych. Niestety tylko 0,5 proc. Polaków pytanych o to, co kojarzy im się z POChP, wymienia spirometrię. Tymczasem jest to podstawowe badanie czynnościowe, które mierzy pojemność i objętość płuc. Jest ono niezbędne do diagnozowania i kontrolowania leczenia chorób obturacyjnych, prowadzących do zwężania dróg oddechowych i trudności w oddychaniu.

Słaba kondycja czy choroba?

Przewlekła obturacyjna choroba płuc to schorzenie układu oddechowego polegające na postępującym ograniczeniu przepływu powietrza przez oskrzela. Zajmuje 4. miejsce wśród najczęstszych przyczyn zgonów. Głównym czynnikiem wpływającym na POChP jest dym papierosowy, który odpowiada za 90 proc. zachorowań. Natomiast pozostałe 10 proc. chorych to ci, których płuca narażone są na wdychanie toksyn, np. lakiernicy, stolarze, malarze.

Objawy przewlekłej obturacyjnej choroby płuc są często mylone ze słabą kondycją organizmu. Dominuje wśród nich trwająca kilka miesięcy duszność, świszczący oddech, ucisk w klatce piersiowej i uporczywy kaszel z odkrztuszaniem wydzieliny. Rozpoznanie stawia się na podstawie badania spirometrycznego.

Wczesne rozpoznanie

POChP jest chorobą nieuleczalną, a działania terapeutyczne mają na celu spowolnienie jej rozwoju i poprawę komfortu życia pacjenta. W Polsce choruje nią ok. 2 mln osób, a średnio co godzinę dwie z nich umierają. Eksperci podkreślają, iż osoby z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc żyją 10-15 lat krócej niż osoby zdrowe. Aż 40 proc. musi przejść na rentę, generując tym samym dodatkowe koszty dla budżetu Państwa.

Trzeba podkreślić, że aż 58 proc. Polaków uważa przewlekłą obturacyjną chorobę płuc za chorobę uleczalną, podczas gdy jest to dolegliwość, której nie można wyleczyć. Głównym czynnikiem zachorowania na POChP jest palenie papierosów. Dym odpowiada za 90 proc. przypadków zachorowań. Dlatego warto rzucić palenie i poddawać się kontrolnym badaniom spirometrycznym.

Eksperci podkreślają, że w razie wykrycia choroby we wczesnym stadium, podjęcie leczenia pozwala na znaczne opóźnienie rozwoju POChP u pacjenta, przedłużając jego życie o kilka lat.

Oprac. ŁG

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ