W Europie (Unia Europejska oraz EFTA) nie ma jednolitych czy też dominujących sposobów regulacji rynku aptecznego, można jednak wyróżnić w tej sferze dwa podstawowe modele: model rynku zamkniętego i model rynku otwartego.

Pierwszy cechuje się restrykcyjnym podejściem do działalności na rynku aptecznym. Funkcjonuje już od kilkudziesięciu lat w takich państwach, jak Austria, Dania, Finlandia czy Niemcy.

Drugi model, równie często spotykany, odznacza się stosowaniem liberalnych zasad na rynku aptecznym. Nie zakłada zasadniczych ograniczeń przy podejmowaniu działalności. Praktykowany jest m.in. w Holandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Czechach.

W pozostałych państwach mamy do czynienia z rozwiązaniami mieszanymi lub procesami transformacji.

Biorąc to pod uwagę, można wyodrębnić cztery następujące modele regulacji rynku aptecznego:

• Model rynku zamkniętego, obowiązujący w dziewięciu państwach (Austria, Cypr, Dania, Finlandia, Islandia, Liechtenstein, Luksemburg, Niemcy, Słowenia), w których utrwaliło się restrykcyjne podejście do swobody działalności na rynku aptecznym i doszło do kumulacji ograniczeń własnościowych i geograficzno-demograficznych.

• Model rynku otwartego, występujący w ośmiu państwach (Czechy, Holandia, Irlandia, Litwa, Szwecja, Wielka Brytania, Norwegia, Szwajcaria). Ich systemy prawne są pozbawione zasadniczych ograniczeń w podejmowaniu działalności aptecznej.

• Model w transformacji, obejmujący cztery państwa (Belgia, Rumunia, Węgry, Estonia) przechodzące istotną, niezakończoną jeszcze reformę systemu.

• Model mieszany, obowiązujący w pięciu państwach (Francja, Grecja, Hiszpania, Portugalia, Włochy), w którym rysuje się przewaga elementów rynku zamkniętego, jednak wprowadzane są zmiany zwiększające konkurencyjność. W pięciu innych (Bułgaria, Chorwacja, Łotwa, Malta, Słowacja) obowiązują generalnie reguły rynku otwartego, występują tam jednak pewne ograniczenia.

W ograniczeniach obowiązujących na europejskich rynkach aptecznych trudno zauważyć jednoznaczną tendencję. Generalnie rodzaje ograniczeń można podzielić na cztery podstawowe:

• zasada „apteka dla farmaceuty” (obowiązuje w 14 z 32 państw),

• ograniczenie liczby posiadanych aptek oraz ewentualnie oddziałów do maksymalnie czterech (działa w 17 z 32 państw),

• ograniczenia geograficzne (obowiązują w 10 z 32 państw),

• ograniczenia demograficzne (obowiązują w 15 z 32 państw).

Najbardziej rozpowszechniony typ ograniczenia – dotyczący liczby aptek – spotyka się w połowie państw europejskich. Jest stosowany bardzo różnie. W niektórych krajach, np. na Słowacji, dotyczy wyłącznie podmiotu bezpośrednio prowadzącego aptekę, natomiast nie stoi na przeszkodzie łączeniu takich podmiotów w ramach grupy kapitałowej. Pozostałe typy ograniczeń (geograficzne, demograficzne, „apteka dla farmaceuty”) dotyczą mniejszości państw europejskich.

W sytuacji braku dominującego modelu regulacyjnego, trudno traktować aktualny stan regulacji w poszczególnych państwach europejskich jako wyznacznik budowy optymalnego modelu rynku. Pewne wskazówki mogą natomiast płynąć z analizy trendów w ustawodawstwach europejskich. Na przestrzeni ostatnich 20 lat znacznie częściej dochodziło do liberalizacji zasad podejmowania działalności na rynkach aptecznych aniżeli do ich zaostrzania.

Widać to na przykładzie przepisów dotyczących zakładania nowych aptek aż w 16 państwach (Bułgaria, Czechy, Dania, Francja, Grecja, Hiszpania, Irlandia, Islandia, Litwa, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy). Odwrotna tendencja pojawiła w zaledwie pięciu krajach (Węgry, Słowacja, Cypr, Estonia, po części Łotwa). W Bułgarii, Portugalii, Holandii oraz na Litwie i w Islandii obserwuje się odwrót od zasady „apteka dla farmaceuty”.

Czynniki zdecydowanej liberalizacji rynków aptecznych w Europie są rozmaite. W niektórych krajach były efektem orzecznictwa sądu konstytucyjnego lub organów ochrony konkurencji, w innych wynikały z inicjatywy ustawodawców, często opartej na analizie ekonomicznej.

Red. (źródło: Fundacja Republikańska)

1 KOMENTARZ

  1. Na rynku aptecznym doszło obecnie do takiej sytuacji, że małe lokalne apteki są niemalże całkowicie wypierane przez te sieciowe, gdyż mogą sobie one pozwolić na oferowanie niższych cen. Pośród samych sieciówek też występuje coraz wyższa konkurencja. Apteki stoją więc przed koniecznością przyciągnięcia czymś do siebie pacjentów – czy to miłą obsługą, czy dodatkowymi bonusami. Przydatne pod tym kątem mogą być chociażby badania tajemniczego klienta w aptece.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ