Od przełomu maja i czerwca rozpoczyna się szczyt aktywności kleszczy. Pasożyty te uznawane są przez ekspertów jako jedno z największych, naturalnych zagrożeń dla zdrowia ludzi żyjących w naszej strefie klimatycznej.

W Polsce żyje 19 różnych gatunków kleszczy. Wszystkie łączy głód krwi, który zaspokajają, wgryzając się w skórę swoich żywicieli. Ofiar wyszukują dzięki czułym zmysłom reagującym na ciepło, drgania gruntu, feromony, ruch powietrza i zapach potu.

Jak nas atakują?

Kleszcze można spotkać w lasach i na łąkach, ale także w naszych parkach miejskich, na działkach rekreacyjnych i na osiedlach. Najłatwiej natknąć się na nie w wilgotnym zadrzewieniu, wzdłuż ścieżek – czekają na żywicieli najczęściej w ściółce leśnej, wysokiej trawie, zaroślach, krzewach, najlepiej leszczynie. I to nieprawda, że spadają lub skaczą na nas z wysoka. Zwykle wspinają się na trawy i pnącza na wysokość 120-150 cm, gdzie czekają na ofiarę, która zabiera je, ocierając się o roślinność.

Kleszcze najczęściej wgryzają się w naszą skórę w miejscach, gdzie jest ona najdelikatniejsza, a więc na głowie (zwykle w przypadku dzieci), za uszami, na granicy włosów, na karku, na ramionach, pod pachami, pod biustem, w okolicach pępka, w pachwinach, wokół genitaliów czy pod kolanami. Ugryzienia kleszczy nie bolą, bo pajęczaki wprowadzają do naszego organizmu substancje znieczulające, przeciwkrzepliwe i przeciwzapalne.

Generalnie kleszcze są aktywne już od przełomu marca i kwietnia, aż do przełomu października i listopada. Najbardziej uciążliwe bywają jednak w okresie maj-czerwiec, akurat wtedy, kiedy w lasach trwa sezon jagodowy. Drugi szczyt ich aktywności przypada na wrzesień, czyli na sezon grzybowy. Czas największej aktywności dobowej to z kolei pora przedpołudniowa (8-12), a potem przedwieczorna (16-20). Warto dodać, że łagodne zimy i wilgotne lata sprzyjają ich rozmnażaniu i małej umieralności, przez co populacja kleszczy może się powiększać.

Czym może grozić ugryzienie?

Kleszcze roznoszą wiele groźnych chorób, wśród których znajdują się m.in.: borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu, anaplazmoza granulocytarna, babeszjoza, dur powrotny, ospa riketsjowa, tularemia i in. Najczęściej przenoszoną chorobą jest jednak borelioza. Odsetek kleszczy, które są nią zakażone jest dość duży i sięga od kilku do nawet kilkudziesięciu procent w zależności od regionu. Średnio największy odsetek zakażonych pajęczaków występuje w okolicach dużych miast, gdzie źródłem infekcji są gryzonie – szacuje się, że w Warszawie aż 25 proc. samic kleszczy jest zainfekowanych boreliozą.

Znacznie mniej kleszczy jest zakażonych wirusem kleszczowego zapalenia mózgu. Ocenia się, że tylko 0,1-3 proc. z nich roznosi tę chorobę – najwięcej w Polsce północno-wschodniej oraz południowo-zachodniej. Zachorowania na kleszczowe zapalenie mózgu są w Polsce znacznie rzadsze (200-300 przypadków rocznie) niż na boreliozę (kilkanaście tysięcy zachorowań co roku).

Przy boreliozie zakażenie początkowo przebiega bezobjawowo – pierwsze mogą pojawić się nawet 6 tygodni od ugryzienia. W 40-50 proc. przypadków na skórze pojawia się bezbolesny, wędrujący, pierścieniowaty rumień, czerwony lub czerwonawy, okrągły lub owalny, powiększający się, a potem zanikający. Niepokoić powinny też objawy grypopodobne oraz senność i zaburzenia równowagi. Boreliozę leczy się antybiotykami. Aby upewnić się, że kleszcz nas nie zaraził, trzeba zbadać krew. Każde podejrzenie należy skonsultować z lekarzem.

Do kleszczowego zapalenia mózgu dochodzi już w ciągu kilku pierwszych minut po wysysania krwi przez kleszcza – wirus wnika do organizmu wraz ze śliną pasożyta. Choroba przebiega zazwyczaj dwuetapowo: najpierw po 1-3 tygodniach od ugryzienia mogą wystąpić objawy przypominające grypę (gorączka, bóle mięśni), które po kilku dniach ustępują. Potem następuje nawrót choroby, z silnym bólem głowy, a czasem poważnymi objawami neurologicznymi, zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, zapaleniem mózgu lub rdzenia mózgu.

Jak się zaszczepić?

Niestety nie ma szczepionki przeciwko boreliozie, można się natomiast zaszczepić przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu. Do szczepienia zawsze kwalifikuje lekarz. Udając się na wizytę warto wcześniej zastanowić się, czy na pewno nic nam lub naszemu dziecku nie dolega, ponieważ najlepiej szczepić się, gdy jesteśmy zupełnie zdrowi. Warto też pamiętać, że w najbliższej okolicy mamy przychodnie weterynaryjne, w których uodpornić możemy również nasze czworonogi.

Szczepienia uodparniające na zapalenie mózgu najlepiej wykonać przed sezonem. Zaleca się je szczególnie pracownikom leśnym, ale także wojskowym, funkcjonariuszom straży pożarnej i granicznej, rolnikom, turystom, uczestnikom kolonii i obozów wakacyjnych.

Według Państwowej Inspekcji Sanitarnej, skuteczność szczepionki po dwóch dawkach wynosi między 88 a 96 proc., zaś po trzech sięga od 96 do 100 proc. Potwierdzeniem efektywności są analizy wykazujące, że odkąd w 1993 r. wszyscy pracownicy nadleśnictw mają obowiązek zaszczepienia się, odnotowano gwałtowny spadek chorób w tej grupie osób.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ