Aż 55 proc. pacjentów jest gotowych na zastąpienie lekarzy przez zaawansowane technologie oraz roboty wyposażone w narzędzia sztucznej inteligencji – wynika z raportu firmy konsultingowej PwC pt. „Nowe technologie rewolucjonizują rynek opieki zdrowotnej”.

Największe zalety takich rozwiązań – w ocenie PwC – to zwiększenie dostępności do opieki zdrowotnej, a także szybkość i trafność diagnozy czy leczenia – wynika z raportu firmy doradczej PwC „Dlaczego sztuczna inteligencja i roboty na nowo zdefiniują opiekę zdrowotną”.

Lekarz vs. nowe technologie

W badaniu na potrzeby raportu PwC „Dlaczego sztuczna inteligencja i roboty na nowo zdefiniują opiekę zdrowotną” (What doctor? Why AI and robotics will define New Health) wzięło udział ponad 11 tys. osób z 12 krajów Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. W tych regionach ponad połowa respondentów (55 proc.) stwierdziła, że chciałaby korzystać z zaawansowanej technologii komputerowej lub robotów ze sztuczną inteligencją, które mogłyby odpowiadać na pytania dotyczące zdrowia, wykonywać badania, stawiać diagnozę i zalecać leczenie.

Z raportu wynika, że rynki wschodzące są najbardziej otwarte na stosowanie nowych technologii w ochronie zdrowia. W czołówce tych krajów znajdują się Nigeria (94 proc.), Turcja (85 proc.) i RPA (82 proc.). Jednocześnie, znaczący odsetek respondentów z krajów Europy Zachodniej również jest zainteresowany takimi rozwiązaniami, choć już nie w tak dużej skali: Wielka Brytania (39 proc.), Niemcy (41 proc.), Szwecja (48 proc.) i Norwegia (50 proc.).

Badanie PwC wykazało, że prawie połowa, a w niektórych krajach nawet 73 proc. respondentów preferowałaby wykonywanie drobnych zabiegów chirurgicznych przez roboty, a nie przez lekarzy. Jednak w przypadku poważnego zabiegu chirurgicznego, takiego jak wymiana stawu kolanowego lub biodrowego, usunięcie guza czy operacja serca, sytuacja była zdecydowanie odmienna. Wciąż jednak znaczący odsetek respondentów był chętny poddać się poważnemu zabiegowi wykonywanemu przez robota: od 27 proc. w Wielkiej Brytanii, przez 40 proc. w Holandii, aż po 69 proc. w Nigerii.

– Narzędzia sztucznej inteligencji mogą w dużym stopniu wesprzeć cały proces diagnostyczny czy leczniczy, a także istotnie obniżyć koszty. Sztuczna inteligencja, np. sieci neuronowe, daje duże możliwości wykorzystania historycznych danych do diagnozowania nowych przypadków, wspierając pracę lekarzy i specjalistów służby zdrowia. Pomimo, że to lekarz był, jest i będzie najważniejszą osobą podejmującą odpowiednie decyzji, wydaje się, że rozwiązania sztucznej inteligencji mogą wesprzeć pracę lekarza, wyeliminować pewne błędy, a na koniec podpowiedzieć optymalną drogę działania oraz efektywniej wykorzystać czas specjalistów – mówi Szymon Piątkowski, wicedyrektor w PwC, lider doradztwa biznesowego dla sektora ochrony zdrowia.

Respondenci zapytani o główne powody, dla których chcieliby poddać się operacji lub skorzystać z usługi medycznej realizowanej przez sztuczną inteligencję lub robota, wskazywali przede wszystkim na łatwiejszy i szybszy dostęp do usług medycznych (36 proc.) oraz szybkość i trafność diagnozy (33 proc.). Wyzwaniem z kolei jest brak zaufania co do zdolności robotów do podejmowania decyzji (47 proc. wskazań) oraz brak czynnika ludzkiego (41 proc.).

Telemedycyna i sztuczna inteligencja

O ile wprowadzenie na szeroką skalę sztucznej inteligencji i robotów może wydawać się odległą przyszłością, o tyle telemedycyna, będąca również wynikiem cyfrowej rewolucji, jest już faktem.

Z raportu PwC „Pacjent w świecie cyfrowym” wynika, że niemal 60 proc. pacjentów z Polski i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej jest zainteresowana rozwiązaniami telemedycznymi. Oznacza to, że ponad 14 mln pacjentów w najbliższej przyszłości będzie korzystać z nowych technologii w procesie leczenia.

Wśród usług o największym potencjale wymieniane są: telekonsultacje, telemonitoring, telediagnostyka oraz telerehabilitacja. Eksperci PwC podkreślają, że same usługi telekonsultacji osiągają tempo 110 proc. wzrostu rocznie, co oznacza, że liczba telekonsultacji podwoiła się w okresie zaledwie 12 miesięcy. Liczba telekonsultacji w całej Europie Środkowo Wschodniej wyniosła ok. 110 tys. w 2015 roku.

Pacjenci najchętniej chcieliby korzystać w formie telemedycyny z następujących usług: internista (ponad 50 proc. respondentów), farmaceuta, kardiolog i dermatolog (niemal 40 proc. badanych).

Jak podkreślają eksperci PwC głównymi czynnikami napędzającymi rozwój telemedycyny są szybko rosnący rynek prywatnej ochrony zdrowia, stosunkowo łatwy dostęp do nowych technologii, a także poszukiwanie bardziej efektywnych i tańszych rozwiązań świadczenia usług.

– Zmieniający się rynek oraz nowe potrzeby pacjenta powodują, że dostawcy usług medycznych będą musieli wprowadzić szereg zmian w swoich organizacjach. W przeciwnym wypadku będą narażeni na utratę udziału w rynku lub obniżenie rentowności. Zmiany dotkną przede wszystkim te segmenty ochrony zdrowia, w których już dostępne są nowe technologie, a zarazem udział prywatnego finansowania jest największy. W szczególności będą to podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna, a następnie diagnostyka, rehabilitacja i usługi dla seniorów – ocenia Szymon Piątkowski.

Źródło: PwC

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ