Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła kontrolę opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą w wieku szkolnym. Osią kontroli będzie przede wszystkim profilaktyka. Skontrolowane zostaną m.in. szkolne gabinety profilaktyki zdrowotnej i placówki lecznicze.

Jednocześnie, aby obraz kontrolowanego obszaru był pełniejszy, NIK chce uzyskać informacje o funkcjonowaniu opieki zdrowotnej nad uczniami od rodziców dzieci w wieku szkolnym.

Sposób opieki nad zdrowiem dzieci i młodzieży przekłada się na kondycję zdrowotną przyszłego społeczeństwa. Przeprowadzona w latach 90. ubiegłego wieku reforma ochrony zdrowia spowodowała w praktyce niekorzystne zmiany systemu medycyny szkolnej i w konsekwencji poważne zakłócenia w opiece profilaktyczno-leczniczej nad populacją w wieku 6-19 lat – podkreśla NIK.

W kontrolowanych jednostkach kontrolerzy NIK przyjrzą się m.in. prowadzaniu badań profilaktycznych, zwanych bilansami. Na terenie szkół, w ramach badań profilaktycznych, badany jest niewielki odsetek dzieci. Ponad dwie trzecie polskich dzieci nie korzysta z porady bilansowej w ramach kontroli profilaktycznej. Z kolei 10 proc. najmłodszych znajduje się poza zasięgiem nadzoru publicznej ochrony zdrowia.

Ocenione zostaną działania władz publicznych w zakresie zagrożenia zdrowia i życia dzieci i młodzieży, związanego m.in. z nierównym dostępem do opieki zdrowotnej, niewłaściwą dietą, ograniczoną aktywnością fizyczną i stosowaniem używek, a także brakiem odpowiedniej profilaktyki chorób jamy ustnej.

NIK zajmie się także problematyką szczepień ochronnych oraz działaniami instytucji publicznych w stosunku do rodziców odmawiających zaszczepienia dziecka.

W Polsce znacząco wzrasta liczba dzieci nieszczepionych, co może w przyszłości skutkować zagrożeniem epidemiologicznym i odrodzeniem się tych chorób, które dziś uważa się za „wymarłe” – zwraca uwagę NIK.

Izba wskazała w 2016 r., że systematycznie zyskująca na popularności tendencja do unikania szczepień może okazać się groźna dla całej populacji. Tempo wzrostu liczby dzieci, których rodzice odmawiają zaszczepienia może budzić niepokój. Jeszcze w 2011 r. odmowa rodziców była przyczyną niezaszczepienia około 3 tys., w 2012 r. – ok. 5,3 tys., w 2013 r. ponad 7 tys., a w 2014 r. już ponad 12 tys. dzieci. Przyczyną zwiększającej się liczby nieszczepionych dzieci jest przede wszystkim obawa rodziców przed wystąpieniem niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Szczególną uwagę Najwyższa Izba Kontroli poświęci działaniom Ministra Zdrowia podejmowanym w ostatnich latach na rzecz poprawy opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą, rozwiązaniom systemowym oraz współdziałaniu resortu zdrowia z resortem edukacji. Izba zakłada, że wnioski będą także cennym wkładem przy tworzeniu nowego systemu medycyny szkolnej, zapowiedzianego przez Ministerstwo Zdrowia – informuje NIK.

Red. (źródło: NIK)

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ