Pomimo, że liczba przypadków zakażenia wirusem Zika jest w tym roku znacznie niższa niż w ubiegłym, wirus ten wciąż stanowi w niektórych krajach realne zagrożenie dla zdrowia publicznego – alarmują epidemiolodzy.

Chorobę zika przenoszą przede wszystkim komary Aedes aegypti, które żyją w Ameryce, Afryce, na Karaibach, w Azji i Pacyfiku. Ale wirus rozprzestrzenił się w regionach Ameryki Południowej i Centralnej, Stanach Zjednoczonych, Azji Południowo-Wschodniej na wyspach Pacyfiku, a także w Europie. Infekcja zazwyczaj ma przebieg bezobjawowy lub samoograniczający. Niekiedy występują objawy grypopodobne, wysypka. Nie istnieje leczenie przyczynowe, co oznacza, że nie ma jeszcze skutecznego leku albo szczepionki.

Wirus jest niezwykle odporny. Ulega zniszczeniu po 15 min. w temperaturze 60 °C lub po dwóch godzinach w roztworze nadmanganianu potasu, natomiast zachowuje aktywność po nawet przez 24 godz. w alkoholu. Jest odporny na kilkugodzinne przebywanie w nasyconym roztworze eteru i ginie w takim środowisku dopiero po całej dobie.

Główną metodą szerzenia się choroby są ukąszenia komarów, ale mężczyźni jeszcze długo po ustąpieniu objawów chorobowych mogą rozprzestrzeniać zakażenie drogą płciową. Innym sposobem jest transmisja przez łożysko matki. Zakażenie wirusem podczas ciąży może prowadzić do poważnych uszkodzeń mózgu u rozwijającego się płodu oraz do małogłowia. Dzieci mogą mieć problemy ze wzrokiem, stawami, słuchem.

Wiele kwestii związanych z wirusem jest nadal niewyjaśnionych, co uzasadnia konieczność kontynuowania badań. Chodzi m.in. o ustalenie czynników wywołujących mikrocefalię u dzieci, których matki zostały zainfekowane wirusem Zika w czasie ciąży.

Jak dotąd przenoszenie wirusa zostało udokumentowana w 84 państwach. Najwięcej zakażeń stwierdzono w Brazylii, gdzie w ciągu roku zarażonych zostało 1,5 mln osób.

Według raportu amerykańskiego Centrum ds. Kontroli i Prewencji Chorób – CDC, z ok. 1300 kobiet w 44 stanach USA, które znalazły się w rejestrze ciąż obciążonych Zika, blisko 1000 urodziło dzieci, z których ponad 50 miało wady wrodzone związane z wirusem.

Także w Europie przyszło na świat pierwsze dziecko z Zika. W Barcelonie o zakażeniu wirusem matka dowiedziała się, gdy była w 20. tygodniu ciąży. Wróciła z podróży do krajów Ameryki Łacińskiej.

Badania przeprowadzone w laboratorium na Uniwersytecie Warszawskim potwierdziły obecność wirusa Zika u osób w naszym kraju, które wróciły z Dominikany i Kolumbii.

W Polsce brak jest warunków środowiskowo-klimatycznych, które mogłyby spowodować rozprzestrzenianie się choroby w naszym kraju. Dlatego też, ryzyko wystąpienia przypadków zakażeń i zachorowań wywołanych wirusem Zika u osób zamieszkujących w Polsce jest związane z wyjazdami turystycznymi do regionów geograficznych powszechnego występowania komarów przenoszących wirusa Zika. Zakażenia nie szerzą się z człowieka na człowieka w zwykłych sytuacjach życia codziennego. Notowano natomiast sytuacje przeniesienia zakażenia drogą płciową – informuje GIS.

CDC ostrzega, że tylko jedno na czworo dzieci z wrodzoną infekcją wirusa Zika miało po urodzeniu przeprowadzone badania mózgu (rezonans magnetyczny, tomografia). Badania takie są konieczne, ponieważ w wielu przypadkach dziecko po urodzeniu wydaje się zdrowe, może natomiast mieć poważne defekty mózgu.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ