Badaczki z łódzkiego UM przeanalizowały dane z GUS na temat wszystkich zgonów Polaków w latach 2000-2014. Średnia długość życia mężczyzn w Polsce w 2014 r. wynosiła 73,7 lat, a kobiet – 81,7. Od 2000 r. te średnie wzrosły odpowiednio o 4,1 i 3,7 lat.

Jednakże długość trwania życia Polaków różni się na niekorzyść od większości krajów europejskich. Wśród 44 krajów Europy Polska zajmowała pod tym względem w 2014 r. dopiero 28. miejsce w grupie mężczyzn i 25. w grupie kobiet.

Analizując przyczyny zgonów i ich znaczenie dla społeczeństwa badaczki zastosowały zamiast tradycyjnych współczynników zgonów współczynnik SEYLL, oparty o utracone lata życia – stosowany już na świecie, m.in. przez Światową Organizację Zdrowia. Uwzględnia on, ile lat utraciła przedwcześnie – z powodu określonych chorób – zmarła osoba.

Z wyliczeń wynika, że w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców Polski w 2000 r. mężczyźni tracili 2500 lat życia, a w 2014 r. – mniej, bo 2200 lat. U kobiet współczynnik ten wynosił odpowiednio 1430 i 1270 lat. Najwięcej życia zabierały w Polsce choroby układu krążenia, nowotwory złośliwe, zewnętrzne przyczyny zgonów (w tym przede wszystkim wypadki komunikacyjne i samobójstwa) oraz choroby układów trawiennego i oddechowego.

Przyczyny zgonu podzielone zostały na trzy najważniejsze grupy. W pierwszej znajdują się m.in. choroby zakaźne, pasożytnicze, związane z ciążą i porodem, a także niedożywieniem. Istotne są one w krajach słabo rozwiniętych, a w Polsce – najrzadziej spotykane.

Druga grupa przyczyn śmierci to przewlekłe choroby niezakaźne, czyli m.in. nowotwory czy choroby układu krążenia, które w Polsce odpowiadają za prawie 80 proc. wszystkich utraconych lat życia mężczyzn i 90 proc. utraconych lat kobiet.

Trzecią grupę stanowią zewnętrzne przyczyny zgonu – wypadki czy samobójstwa, które są odpowiedzialne za 15,7 proc. utraconych lat życia u mężczyzn i 5,3 proc. u kobiet. Co ciekawe, najwięcej lat zabierają Polakom wypadki komunikacyjne, z wyraźnym trendem spadkowym, natomiast w przypadku samobójstw trend jest odwrotny – w małych miasteczkach i na wsiach od 2006 r. wśród mężczyzn liczba zgonów z powodu samobójstw przekracza liczbę ofiar wypadków komunikacyjnych.

Osobną sprawą jest nikotyna i alkohol, który może się wiązać z samobójstwami. Spożycie w Polsce alkoholu na 1 mieszkańca od 2000 r. systematycznie rośnie: od 7,1 l do 9,4 l czystego alkoholu w 2014 r. i statystyki zawyżane są przez mieszkających w mniejszych miastach i wsiach mężczyzn z wykształceniem średnim i podstawowym.

W ostatnim 15-leciu odsetek palących mężczyzn spadł zaś z 43 do 33 proc., a odsetek palących kobiet nie zmienił się, utrzymując się na poziomie 23 proc. Zmiany obserwowane są tu jednak po długim czasie: co druga kobieta, która urodziła się między 1940 a 1960 r., jest (lub była) palaczką, ale dopiero teraz obserwujemy różne skutki zdrowotne tak wysokiego odsetka palących kobiet z tamtych roczników.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ