Choroby skóry to dolegliwość, która dotyka coraz większej grupy osób i stanowi obecnie bardzo poważny problem nie tylko medyczny, ale również psychologiczny oraz ekonomiczny. Choroby skóry powodują duży dyskomfort związany z bólem, bezsennością, świądem i uczuciem pieczenia, często wykluczając z życia osobistego, społecznego oraz zawodowego. 

Przewlekły wyprysk rąk najczęściej objawia się m.in. rumieniem, naciekiem zapalnym, złuszczeniem, obrzękiem czy pęknięciami naskórka. Wyprysk rąk zazwyczaj uwarunkowany jest czynnikami genetycznymi, środowiskowymi (alergizującymi i drażniącymi) oraz atopią. Należy on do chorób o podłożu zapalnym i nieinfekcyjnym, którym nie da się zakazić.

Nasilenie zmian skórnych może być rozmaite – od postaci łagodnych po ciężkie, oporne na leczenie, prowadzące do różnego rodzaju konsekwencji. Długotrwałe zmagania z chorobą i jej nawracający charakter powodują częstsze przebywanie na zwolnieniach chorobowych, a ostatecznie – nawet utratę pracy.

Jakość życia pacjentów

– Przewlekły wyprysk rąk znacząco wpływa na jakość oraz stan życia pacjentów. Sytuacja chorych zależy od stopnia ciężkości wyprysku. Jeżeli zmiany są nasilone, wtedy niejednokrotnie uniemożliwiają kontynuowanie pracy zawodowej, ponieważ mogą to być głębokie rozpadliny, które występują głównie na powierzchniach dłoniowych, grzbietowych rąk, ograniczając ruchomość ręki. Choroba ta w znacznym stopniu obniża jakość życia, jest powodem stygmatyzacji, a także powoduje różnego rodzaju uciążliwe dolegliwości: od świądu poprzez pieczenie skóry, a niejednokrotnie i ból – mówi prof. dr hab. n med. Beata Kręcisz, kierownik Kliniki Dermatologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Z raportu „Choroba jak na dłoni. Konsekwencje przewlekłego wyprysku rąk dla pacjenta, społeczeństwa i całego systemu zdrowia”, przygotowanego przez Instytut Arcana na zlecenie GSK, dowiadujemy się, że:

  • aż 81 proc. badanych pacjentów stroni od fizycznego kontaktu z innymi (np. unikają podania ręki);
  • blisko 1/3 ankietowanych uważa, że choroba wpływa na jakość relacji z partnerem;
  • tyle samo osób uznało, że choroba powoduje napięcia i nieporozumienia z najbliższym otoczeniem.
Pacjenci bardzo często czują potrzebę zakrywania zmienionej chorobowo skóry. Niektórzy z nich noszą rękawiczki, inni chowają ręce w kieszeniach. Takie osoby są zazwyczaj wycofane, unikają kontaktu z innymi, a także bardzo często czują rosnącą frustrację. Choroba może powodować również depresję lub alienację ze środowiska. Zdarzają się także sytuacje, w których pacjent, aby zmniejszyć cierpienie, zaczyna nadużywać alkoholu lub środków psychoaktywnych. Osoby z przewlekłym wypryskiem rąk są bardziej wrażliwe w kontaktach społecznych, odczuwają większy dyskomfort, są bardziej nieśmiałe, ale także wybuchowe i częściej reagują gniewem – podkreśla psycholog Anna Kędzierska, współautorka raportu.

Narażone grupy zawodowe 

W Polsce populacja osób cierpiących na to schorzenie jest niedoszacowana ze względu na niechęć pacjentów do przyznawania się do choroby, m.in. w obawie przed utratą pracy. Jak czytamy w raporcie, wyprysk rąk stanowi 10 proc. chorób skóry. Z kolei, według raportu Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi, w Polsce w 2016 r. odnotowano 65 przypadków zawodowych chorób skóry. Liczba ta wskazuje na to, że pacjenci z wypryskiem rąk są niewidoczni dla naszego systemu ochrony zdrowia. Według globalnych danych, najwyższą zachorowalność roczną obserwuje się wśród osób zajmujących się zawodowo sprzątaniem (21,3 proc.) oraz pracowników medycznych (15,9 proc.), w tym chirurgów, ginekologów, okulistów, stomatologów oraz laryngologów.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ