W obchodzony w lutym Światowy Dzień Walki z Rakiem oraz Światowy Dzień Chorego środowiska pacjenckie oraz lekarze zwracali uwagę decydentów i osób odpowiedzialnych za kształt systemu ochrony zdrowia na najpilniejsze potrzeby pacjentów, w tym na medycynę spersonalizowaną.

Przykładem choroby, w której celowane dla konkretnej grupy chorych terapie są skuteczne, jest  rak płuca. Każdego miesiąca jesteśmy świadkami niepotrzebnych zgonów ludzi, dla których istnieją terapie przedłużające życie, lecz niestety niedostępne w Polsce. Czas na immunoterapię dla polskich chorych z rakiem płuca – zwracano uwagę.

W expose Pana Premiera usłyszeliśmy, że zdrowie publiczne będzie w 2018 roku priorytetem Rządu. To nas ogromnie cieszy, Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych niezwykle efektywnie współpracuje z Ministerstwem Zdrowia, mamy poczucie, że udaje nam się prowadzić dialog i osiągać istotne dla pacjentów cele.  Pojawiły się między innymi nowe programy lekowe i leki w nowych wskazaniach, część programów została uzupełniona o terapie zgodne z europejskimi standardami, na czym zależało zarówno pacjentom, jak i lekarzom. Dalej jednak potrzebujemy zmian w polskiej służbie zdrowia, a chorzy z rakiem płuca nie mają czasu, by dłużej czekać, oni po prostu umierają ze świadomością, że dla określonych grup chorych są leki, dzięki którym mogliby dalej żyć – mówi Szymon Chrostowski z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Potrzebna jest strategia

Choroby onkologiczne, obok kardiologicznych, są główną przyczyną zgonów ludzi na całym świecie. Większość, bo ok 80 proc. przypadków raka płuca, jest diagnozowanych w zaawansowanym stadium z gorszym rokowaniem długotrwałego przeżycia. Rak płuca jest w Polsce najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym. Zabija więcej osób niż rak piersi, jelita grubego i prostaty razem wziętych.

Jak można ten trend odwrócić? Ważne jest nowoczesne leczenie, ale przed wszystkim wczesna diagnostyka, nie należy także zapominać o profilaktyce – postuluje Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych. Kluczowym elementem zwalczania nowotworów płuca jest też edukacja zdrowotna społeczeństwa. Uważa się, że ok. 85 proc. przypadków raka płuca jest związanych z paleniem tytoniu, należy więc informować o zagrożeniach wynikających z tego nawyku i wspierać palaczy w walce z nałogiem.

Rak płuca ma słaby PR, tymczasem choruje coraz więcej osób, które deklarują brak kontaktu z paleniem. Chorzy zasługują na leczenie – ocenia Anna Żyłowska, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca.

Istotna jest również wczesna diagnostyka, która pozwala na wykrycie choroby w stadium bezobjawowym, ważne jest zniesienie ograniczeń w diagnostyce patomorfologicznej i genetycznej, będącej podstawą określenia mutacji nowotworu, a co za tym idzie decyduje o wyborze terapii celowanej.

Nie mniej ważna, jest kwestia dostępności do terapii, które są refundowane w innych krajach europejskich, a w Polsce jeszcze nie.

Jedną z pilnych i koniecznych zmian, na którą czekają pacjenci jest dostęp do terapii biologicznych w niedrobnokomórkowym raku płuca z wysoką ekspresją genu PDL-1. Tu od wielu lat nic się nie zmienia, a pacjenci czekają i umierają. Medycyna przynosi nowoczesne rozwiązania, do których polscy pacjenci niestety nie mają dostępu. Pierwszy immunokompetentny lek był zarejestrowany w 2015 r., pomimo pozytywnej opinii AOTMiT do dziś nie jest dostępny, podobnie jak i pozostałe leki immunokompetentne w tym wskazaniu. Nie ma zgody pacjentów na taki stan rzeczy –informuje Szymon Chrostowski.

Eksperci są zgodni, że odstajemy od reszty krajów europejskich jeśli chodzi o arsenał leków, które są stosowane w raku płuca. Ostatnie 5 lat przyniosło ogromny skok, jeśli chodzi o możliwości terapeutyczne dla grupy chorych z niedrobnokomórkowym rakiem płuca. Obecnie dla chorych system opieki zdrowotnej nie proponuje nic prócz chemioterapii – podkreśla Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ