Działania systemu ochrony zdrowia służące zapobieganiu, wczesnemu wykrywaniu oraz leczeniu cukrzycy typu 2 były niewystarczające. Nie udało się ograniczyć dynamiki wzrostu liczby nowych przypadków zachorowań. Nie ma także ogólnopolskiej strategii przeciwdziałania i leczenia cukrzycy, więc działania w tym zakresie miały w większości charakter doraźny. Tymczasem wciąż brakuje lekarzy diabetologów, a liczba pacjentów oczekujących na wizytę w poradni diabetologicznej i na hospitalizację rośnie.

Cukrzycę uważa się za chorobę cywilizacyjną, której leczenie, od momentu rozpoznania, trwa całe życie. Stanowi to duże obciążenie dla systemu świadczeń zdrowotnych. Cukrzyca i jej powikłania mogą skutkować utratą możliwości wykonywania pracy. Wydatki ZUS na świadczenia związane z niezdolnością do pracy spowodowanej cukrzycą typu 2 wyniosły w 2016 r. blisko 120 mln zł, w tym wydatki na renty blisko 79 mln zł, (ponad 65 proc.),  a wydatki z tytułu absencji chorobowej blisko 36 mln zł (30 proc.).

Na koniec 2016 r. liczba chorych na cukrzycę typu 2, według danych NFZ, wynosiła ponad 1,6 mln osób (wzrost o ponad 1 proc. w stosunku do roku 2015). Dane te są zaniżone bowiem część osób cierpiących na tę chorobę pozostaje niezdiagnozowanych, nie wie że choruje. Łączne koszty leczenia pacjentów chorych na cukrzycę typu 2, sfinansowane przez NFZ, wyniosły 1,7 mld zł w 2016 r. (bez kosztów leczenia powikłań) – wzrost o 8,5 proc. w stosunku do 2015 r.

Wśród kosztów leczenia cukrzycy dominowały koszty refundacji leków i wyrobów medycznych, które stanowiły w 2015 r. 72 proc., w 2016 r. 73 proc., a w 2017 r. (I półrocze) 76 proc. całkowitych kosztów. Porady w Podstawowej Opiece Zdrowotnej stanowiły 15 proc. całkowitych kosztów w 2015 i 2016 r. i 10 proc. w 2017 r. (I półrocze); leczenie szpitalne – 8 proc. w 2015 r., 7 proc. w 2016 r. i 7 proc. w 2017 r. (I półrocze), a leczenie ambulatoryjne – 5 proc. w 2015 r. i 2016 r. oraz 7 proc. w 2017 r. (I półrocze).
Dodatkowo koszty leczenia powikłań cukrzycy są znacznie wyższe niż samej choroby – w leczeniu szpitalnym ponad trzykrotnie.

W latach 2015-2016 w strukturze kosztów leczenia powikłań cukrzycy w ramach hospitalizacji, największy udział miały choroby serca – 86 proc., udary – 11 proc. i zespół stopy cukrzycowej – 2 proc. W I półroczu 2017 roku struktura tych kosztów wynosiła odpowiednio – 88 proc., 9 proc. i 2 proc. Dlatego niezwykle istotne dla systemu zdrowia jak i samego pacjenta oraz jego bliskich jest edukacja zdrowotna, odpowiednia profilaktyka, a w przypadku wykrycia choroby szybkie podjęcie leczenia, aby nie doprowadzić do powikłań lub opóźnić ich wystąpienie.

Celem kontroli NIK, obejmującej lata 2015 – 2017 (I półrocze), była ocena działań mających na celu wczesne wykrycie osób zagrożonych i chorych na cukrzycę typu 2 oraz wdrażanie skutecznych metod leczenia  tej choroby. Izba uznała, że działania systemu ochrony zdrowia nie były realizowane skutecznie.

Pomimo uznania cukrzycy za chorobę cywilizacyjną, a jej leczenia za jeden z priorytetów zdrowotnych, Minister Zdrowia nie opracował ogólnopolskiej strategii działań ukierunkowanych na prewencję i leczenie cukrzycy. Działania Ministra miały charakter doraźny, nie służyły zapobieganiu powstawania choroby i zapewnieniu długofalowych efektów leczenia. Za ustaleniem wieloletniej strategii zapobiegania oraz wczesnego wykrywania tej choroby przemawiają wysokie koszty leczenia jej powikłań. Ministerstwo Zdrowia nie podjęło także skutecznych działań aby upowszechnić wiedzę na temat cukrzycy i jej zapobiegania. Nie podjęto także próby włączenia lekarzy medycyny pracy do prowadzenia profilaktyki cukrzycy w ramach badań okresowych pracowników.

Dodatkowo Minister Zdrowia nie rozpoznał, w wystarczającym stopniu, potrzeb zdrowotnych ludności w badanym zakresie i nie określił liczby lekarzy diabetologów niezbędnych do opieki nad populacją pacjentów chorych na cukrzycę. Tymczasem, jak wynika z kontroli NIK, ich liczba była niewystarczająca, a rozmieszczenie nierównomiernie, co utrudniało dostęp do świadczeń. Pomimo wzrostu, w okresie objętym kontrolą, liczby czynnych zawodowo lekarzy diabetologów o blisko 19 proc. tj. z 1 119 do 1 329, była ona niższa od wartości optymalnej (1 585) określonej przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie diabetologii.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ