Szpital Specjalistyczny Pro Familia w Łodzi ogłosił 28 marca, że wstrzymuje przyjęcia porodów i cięć cesarskich. Informacja wywołała ogromne wzburzenie wśród zapisanych na porody pacjentek, które o takiej sytuacji nie miały pojęcia.

Szefowie placówki, otwartej jesienią 2015 r. jako szpital gienkologiczno-położniczy, od początku zapowiadali, że jeśli nie uda się podpisać umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, szpital popadnie w długi.

W zagwarantowaniu Pro Familii publicznego finansowania porodów i opieki medycznej nie pomogły protesty oburzonych sytuacją pacjentek, pisma do Ministerstwa Zdrowia i NFZ. Po roku działalności i przyjmowania ciężarnych za darmo prezes szpitala stwierdził podczas jednej z konferencji, że „szpital jest na skraju bankructwa”.

28 marca Pro Familia wstrzymała przyjęcia porodów i cięć cesarskich do odwołania.

– Wczoraj odebrałam podpisaną umowę, a dzisiaj a dziś informację, że nie zostanę przyjęta  – komentowała jedna z kobiet z terminem porodu.

Po rozmowach z inwestorem Pro Familia ma przywrócić funkcjonowanie oddziału. 

– Cały dzień oraz wieczorem trwały rozmowy z nowym łódzkim inwestorem, który porozumiał się z zarządem szpitala. Sytuacja wróciła do normy, przyjęcia porodów i cięć cesarskich zostały przywrócone – zapewnia rzecznik Szpitala Specjalistycznego Pro Familia w Łodzi, Aneta Juśkiewicz.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ