ZBNO jest trzecią przyczyną ślepoty na świecie, której można zapobiec. W Polsce nadal tysiące ludzi traci wzrok, chociaż istnieje już nowoczesna terapia powstrzymująca ten proces. Choroba dotyka zarówno kobiety jak i mężczyzn, a szczyt zachorowań przypada na wiek produkcyjny, czyli między 20 a 40 r.ż.

Dotychczas dostępne leczenie pacjentów z ZBNO (łac. Uveitis) jest u części chorych niewystarczające i może prowadzić do wtórnych powikłań, takich jak zaćma oraz jaskra. Jedynym ratunkiem dla tych chorych jest refundacja leku, który wycisza i kontroluje proces zapalny, zapobiegając powikłaniom, w tym zaburzeniom widzenia i w konsekwencji ślepocie. Niestety pacjenci wciąż czekają na decyzję Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie.

Czym jest ZBNO?

Zapalenie błony naczyniowej oka to choroba o wielorakich przyczynach, często trudnych do ustalenia. Dzieli się ją na stany zapalne o podłożu infekcyjnym oraz nieinfekcyjnym, czyli autoimmunologiczne zapalenie błony naczyniowej. Stan zapalny może obejmować przedni, pośredni, tylny odcinek błony naczyniowej oka, albo całą błonę naczyniową. Nieleczenie lub zbyt późne zdiagnozowanie choroby może prowadzić do ciężkich i nieodwracalnych powikłań takich jak: odwarstwienie siatkówki, obniżone lub podwyższone ciśnienie w oku, jaskra wtórna, torbielowaty obrzęk plamki (CMO), czy zaćma, a w konsekwencji nawet do utraty wzroku.

Zapalenie błony naczyniowej jest jedną z głównych przyczyn utraty wzroku.

Zapalenie błony naczyniowej jest trzecią przyczyną ślepoty w krajach rozwiniętych. Problem dotyczy osób dorosłych, w wieku tzw. produkcyjnym. Niestety, z uwagi na często niecharakterystyczne objawy, które mogą towarzyszyć również innym schorzeniom – proces diagnostyczny jest bardzo długi. W Polsce trwa on nawet kilka lat. Szczególnie dotyczy to przebiegu zapalenia odcinka pośredniego i tylnego błony naczyniowej oka, które nie dają objawów nagłych i bolesnych. Chorzy odczuwają pogłębiające się zaburzenia ostrości widzenia, zgłaszają się zatem do lekarza pierwszego kontaktu, a następnie do okulisty starając się znaleźć przyczynę pogarszającego się wzroku. W tym czasie postępuje proces zapalny, który może prowadzić do nieodwracalnych zmian w oku. Istnieje silny związek pomiędzy późnym zgłaszaniem się chorego do lekarza, a prawdopodobieństwem wystąpienia zaburzeń wzroku – mówi  prof. dr hab. n. med. Marta Misiuk-Hojło, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

Obecnie w Polsce standardem postępowania w leczeniu ZBNO jest sterydoterapia.

Skuteczność tej terapii jest niewystarczająca i obarczona wieloma skutkami ubocznymi, gdyż jest to terapia ogólnoustrojowa, mająca negatywny wpływ na cały organizm. Dodatkowo dostępne leczenie, nie jest w stanie zapewnić zadawalającej poprawy i nie odpowiada na potrzeby pacjentów chorych na ZBNO. Pacjenci dotknięci nieinfekcyjnym zapaleniem błony naczyniowej oka cyklicznie, co kilka miesięcy, mają nawrót choroby, wciąż cierpią, a ich wzrok się pogarsza. Tymczasem, na rynku dostępne jest leczenie biologiczne pozwalające na zmniejszenie dawek sterydów, skracające czas terapii, eliminujące działania niepożądane, redukujące stan zapalny, a w konsekwencji postęp choroby. Niestety chorzy z zapaleniem odcinka pośredniego, tylnego i całej błony naczyniowej nie mają do niego dostępu, gdyż lek nie jest
w Polsce dla nich refundowany – alarmuje prof. Misiuk-Hojło.

Jak podkreśla, brak refundacji skutecznego leczenia to dramat pacjentów, jednak perspektywa utraty wzroku to nie tylko osobista tragedia człowieka, ale również ogromny problem społeczny. Oznacza ona bowiem wyłączenie z życia towarzyskiego, zawodowego, a niejednokrotnie także i rodzinnego. Degradacja wzroku pacjentów z ZBNO uniemożliwia im normalne funkcjonowanie.

Diagnoza zaawansowanego zapalenia błony naczyniowej oka oraz perspektywa utraty wzroku staje się osobistą tragedią wielu chorych. Młody człowiek, dotknięty tą chorobą, który planował ślub, dzieci, ścieżkę zawodową uświadamia sobie nagle, że wszystko co zaplanował w swoim życiu, staje pod znakiem zapytania. ZBNO towarzyszące innym chorobom układowym jest dodatkowym obciążeniem dla pacjenta, przyczyną depresji, poczucia odosobnienia i bezradności w obliczu nieuchronnej utraty wzroku i całkowitego uzależnienia od osób najbliższych – obniżenie lub brak czynności wzrokowych nakłada bowiem na rodzinę obowiązek całodobowej opieki i kontroli nad osobą chorą. Doskonale rozumiem chorych na ZBNO, gdyż sama będąc dziś osobą niewidomą, pamiętam, jak choroba, którą zdiagnozowano u mnie, stopniowo dzień po dniu odbierała mi sprawność, samodzielność i poczucie wartości – wyjaśnia mgr Małgorzata Pacholec, dyrektor Instytutu Tyflologicznego Polskiego Związku Niewidomych, prezes Stowarzyszenia Retina AMD Polska.

Ekonomiczny i socjalny aspekt ZBNO

Według ostatnich danych (z 2015 r.), wydatki ZUS 1,5-krotnie przewyższały wydatki NFZ na leczenie ZBNO, co świadczy o konieczności wdrożenia kompleksowej opieki i finansowania skutecznego leczenia, aby – oprócz zapewnienia poprawy zdrowia pacjentów – zapobiec narastającym konsekwencjom w postaci długoterminowych absencji zawodowych i utraty produktywności chorujących na ZBNO.[3] Zapalenie błony naczyniowej oka ma silny wpływ socjoekonomiczny, ponieważ występuje głównie u pacjentów w wieku produkcyjnym (20 do 60 lat).

 –  Degradacja wzroku spowodowana zapaleniem błony naczyniowej ma także ogromny wpływ na życie zawodowe pacjentów. Często osoby te, zamiast rozwijać się zawodowo, zmuszone są do wykonywania pracy poniżej poziomu możliwości i wykształcenia. Często zmuszone są do zupełnej rezygnacji z pracy zawodowej i korzystania z pomocy państwa, co generuje ogromne koszty dla gospodarki całego kraju. Warto dodać, że w 2015 roku ZUS wydał 815 mln złotych tytułem absencji z powodu chorób oczu, z czego 80% dotyczyło rent spowodowanych trwałym uszkodzeniem narządu wzroku, w tym także ZBNO – zwraca uwagę Małgorzata Pacholec.

Standardy kliniczne leczenia

Ratunkiem dla chorych na ZBNO jest zapewnienie im pełnego finansowania zalecanego przez standardy kliniczne leczenia.

Zdecydowanym wsparciem w procesie leczenia chorych mógłby okazać się dotąd nierefundowany w Polsce lek biologiczny, który posiada zarejestrowane wskazanie do leczenia nieinfekcyjnego ZBNO, a który w sposób zdecydowany wycisza proces zapalny, wydłuża odstępy pomiędzy rzutami choroby, zapobiega powikłaniom, jak również zaburzeniom widzenia, w tym ślepocie. Leczenie biologiczne wiąże się ze skróceniem czasu terapii, wydłużeniem czasu remisji choroby i zmniejszeniem dawek sterydów i leków immunosupresyjnych, co minimalizuje ryzyko rozwoju działań niepożądanych, pozwala wyciszyć stan zapalny i uzyskać kontrolę nad rozwojem choroby – apeluje prof. Misiuk -Hojło. 

Według  Światowej  Organizacji  Zdrowia  (WHO) kompleksowa opieka okulistyczna (w tym adekwatna  terapia)  mogą  zapobiec upośledzeniu i utracie wzroku aż u 80% tych  chorych. WHO  zwraca się więc  do  rządów  krajów  o  wprowadzenie narodowych  programów  ograniczających  natężenie  chorób  narządu  wzroku,  poprawiających dostęp do kompleksowej diagnostyki, leczenia i rehabilitacji medycznej w zakresie okulistyki.  W Polsce wniosek o refundację leczenia dla chorych na ZBNO został już złożony, ale na decyzję Ministerstwa w tej sprawie wciąż czekamy.

Zapalenie błony naczyniowej oka nie musi być wyrokiem. Skuteczne leczenie z wykorzystaniem istniejącej na rynku terapii biologicznej może skutecznie zahamować proces destrukcji narządu wzroku, o ile zostanie ona objęta refundacją. W związku z pełnionymi funkcjami na co dzień spotykam się z rozgoryczeniem i przerażeniem pacjentów chorych na ZBNO, że stracą wzrok, jeśli Ministerstwo Zdrowia nie pochyli się na ich problemem i nie dołoży starań by objąć refundacją lek, który pozwoliłby zatrzymać proces destrukcji narządu wzroku. Pozytywna decyzja Ministerstwa w tej kwestii to nie tylko uratowanie wzroku wielu chorym, to także zmniejszenie liczby dni absencji chorobowych oraz obniżenie wydatków na renty z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej utratą widzenia. Wniosek o objęcie refundacją leku w ramach programu lekowego już od lat czeka na pozytywne rozpatrzenie. Mamy ogromną nadzieję, że nasze wieloletnie starania o zaspokojenie potrzeb pacjentów chorych na Zapalenie Błony Naczyniowej Oka zostaną zrealizowane, a nasze wołanie o pomoc wreszcie zostanie dostrzeżone – podsumowuje Małgorzata Pacholec.

Red.

Print Friendly, PDF & Email

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ